• 2026-02-19
  • 37
  • 6 minuty czytania

Dlaczego ambitne kobiety są chronicznie zmęczone i jak to skutecznie zmienić?

Dlaczego ambitne kobiety są chronicznie zmęczone i jak to skutecznie zmienić?

Wiele ambitnych kobiet funkcjonuje dziś na granicy wytrzymałości, uznając permanentne zmęczenie za naturalny element sukcesu. Wysokie tempo, odpowiedzialność i ciągła gotowość do działania sprawiają, że ciało i układ nerwowy nie mają szansy na prawdziwą regenerację. Zobaczmy więc, jak to wygląda w praktyce i dlaczego ten model działania na dłuższą metę zawsze wystawia rachunek.

Działają stale na wysokich obrotach i …wysokim kortyzolu.

Zapewne jest Ci to dobrze znane- presja, wysoka odpowiedzialność, decyzyjność, multitasking. Dzieci, dom, praca… czas dla siebie?! Twoje ciało przez bycie w ciągłej gotowości jest cały czas w trybie: czuwaj – kontroluj – dowieź.

Spirala wygląda tak:
Kortyzol nie spada.
Układ nerwowy nie wraca do regulacji.
Sen przestaje regenerować, a Twoje zmęczenie nie znika nawet weekendzie czy po urlopie.

Żyją w energii „ciągłego robienia i działania”

High-performerki bardzo często:

  • nie potrafią odpoczywać bez poczucia winy,
  • odpoczynek „opłacają” nadprodukcją,
  • traktują ciało jak maszynę do ciągłej eksploatacji,

Czujesz to? Wiem, że tak, ale nie przejmuj się, dostaniesz na to rozwiązanie.

Są odcięte od swojej cykliczności i naturalnego cyklu.

Funkcjonują tak, jakby każdego dnia miały mieć tę samą fizyczną i mentalną wydajność. Ba, wymagają tego od siebie! Do tego najczęściej nie mają pojęcia, że ich energia nie jest liniowa, jak u mężczyzn i zmienia się nawet 4x w ciągu miesiąca. Kiedy zmienia się energia, zmieniają się również hormony. Fluktuacje w ciągu miesiąca to nawet 400%!

Taka strategia działa krótkoterminowo. Kiedy masz, 20-30 lat, wiele uchodzi nam na sucho, ale…długoterminowo prowadzi to do: wypalenia, mgły mózgowej, wyzwań hormonalnych, spadku libido, insulinooporności, autoagresji wobec siebie…

Trzymają wszystkie emocje latami.

Ambitne kobiety są silne.
Odpowiedzialne.
Wspierające…najczęściej innych, nie siebie. I niestety:

  • Bardzo rzadko pozwalają sobie na słabość,łzy…
  • Nie potrafią puszczać kontroli, choć i tak jej nad większością rzeczy nie mają…
  • Nie rozładowują emocji w ciele, frustrację i złość chowają pod dywan

To bardzo popularne schematy, które powodują, że emocje nie znikają, ale zakotwiczają się w ciele, powodując bóle, uciski, z czasem mniej lub bardziej poważne choroby. A na co dzień, takie nieprzepracowane emocje zjadają Twoją życiową energię.

Myślą, że zmęczenie jest ceną sukcesu

Czujesz to? To jest bardzo niebezpieczne przekonanie: „Jak jest ciężko, to znaczy, że robię coś ważnego”, albo ,,Jak chce osiągnąć sukces, musi być ciężko”… Nie.
Często jest to znak, nie znasz siebie i działasz przeciwko sobie. Co możesz zrobić już teraz, jeśli obserwujesz u siebie chroniczne zmęczenie?

  1. Zacznij od regulacji układu nerwowego – bez tego działasz ciągle w trybie ,,walki, albo ucieczki”! Ciągle odczuwasz spięcie, niepokój, lęk, podenerwowanie… Tu suplementy nie działają, zdrowa dieta nie „wchodzi”, a sen się nie regeneruje. Zacznij od małych kroków. Codzienny spacer na łonie natury, najlepiej bez telefonu. Świadomy oddech do kwadratu czy taniec intuicyjny, to świetne sposoby, aby mieć niemal natychmiastowe rezultaty!
  2. Przestań traktować swoje ciało jak narzędzie. Ono nie jest po to, żeby ciągle wytrzymywać presję, dowozić 24/7, znosić presję, które na nie nakładasz. Jest po to, żeby sygnalizować o tym, co się dzieje w Tobie, gdzie przekraczasz swoje granicy i działasz przeciwko sobie. Jest po to, aby Cię prowadzić przez Twoje piękne życie w najlepszym możliwym stanie. A także po to, aby chronić Twoją energię i pomóc Ci prowadzić jakościowe życie. Spróbuj zacząć przygodę z poznawaniem swojego ciała np. przez skanowanie ciała i obserwację, jak ono się czuje. Bardzo fajnie spisze się tu Joga Nidra czy trening Autogenny Szchultza, dostępny choćby na YT.
  3. Dostosuj intensywność swoich działań do cyklu (a nie odwrotnie). Nie, to wcale nie oznacza, abyś robiła mniej, poddała się, odpuściła ambicję. To oznacza, abyś nauczyła się funkcjonować mądrzej: inne decyzje, inne tempo pracy, codziennego funkcjonowania, inne priorytety w różnych fazach cyklu! To jest prostsze niż myślisz! Możesz dopasować pracę, aktywność fizyczną, a nawet odżywianie i regenerację do faz cyklu- a cykliczna jesteś całe życie, nawet po menopauzie! Podczas miesiączki skupiasz się na prawdziwej regeneracji, dajesz swojemu ciału czas, aby przygotował się na kolejne tygodnie. Kumulujesz energię! Następnie, w fazie folikularnej, naturalnie zyskujesz więcej energii, więc będzie to idealny moment na inicjowanie nowych działań, projektów. Faza owulacji to czas, w którym błyszczysz najjaśniej, więc możesz sobie pozwolić na działanie na pełnym gazie. Faza lutealna, zaprasza do podsumować, refleksji, zamykania projektów, spowolnienia tempa.
  4. Oddziel wartość od produktywności. Dopóki mierzysz swoją wartość wynikami, które osiągasz…nie osiągniesz spokoju. Głęboka praca z przekonaniami, triggerami, poczuciem swojej prawdziwej pewności siebie ,,pomimo wszystko” to niezbędny element w całej układance, jeśli nie chcesz się nieustannie wypalać i w końcu uzyskać prawdziwą radość z życia. Zapisuj sobie każdego dnia choćby małe sukcesy, jak to, że zrobiłaś coś dla siebie, zjadłaś posiłek w ciszy, odłożyłaś telefon choćby na kilka minut. Nasz umysł ma tendencję do wypierania naszych osiągnięć, wię wsparcie go, zwłaszcza w pierwszym okresie, to bardzo ważne zadanie.
  5. Zintegruj to co już wiesz, przestań się „naprawiać”. Nie jesteś zepsuta, więc nie potrzebujesz naprawy! Nie potrzebujesz też więcej motywacji, kolejnych plannerów czy jeszcze jednego celu!

Aby zauważyć realne zmiany w swoim samopoczuciu, potrzebujesz integracji ciała, emocji, umysłu i swojej energii.
Do tego, pełnego powrotu do siebie, swojej kobiecości i korzystania w pełnym wymiarze z kobiecej energii, którą zagubiłaś po drodze.
Kiedy to dogłębnie zrozumiesz, masz dostęp do życia z poziomu spójności, lekkości, kobiecej kreacji, nie presji.

Zmęczenie kobiet high-performerek nie wynika z tego, że coś z nimi jest nie tak, ale, że za długo robią wszystko wbrew sobie.

Przeczytaj także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *