- 2026-02-04
- 6
- 8 minuty czytania
Reportaż: Low Pressure Fitness – warsztaty dla kobiet
Niedzielne popołudnie, 25 stycznia, w przestrzeni Muse, Studio Pilates przy ul. Piotrkowskiej w Łodzi, wypełniła spokojna, uważna kobieca energia. Kobiety, na różnych etapach swojej aktywności fizycznej, spotkały się na warsztatach Low Pressure Fitness – połączone wspólnym celem: nauczyć się, jak poprzez oddech, postawę i świadomą pracę z ciałem wzmacniać mięśnie głębokie oraz dno miednicy, zmniejszając napięcie i nadmierne ciśnienie w jamie brzusznej.
Już od pierwszych minut było jasne, że nie będzie tu pośpiechu ani sportowej rywalizacji. Spotkanie zaplanowano tak, by każda z uczestniczek mogła spokojnie przygotować się do praktyki – skorzystać z szatni, usiąść na kanapie, napić się kawy lub herbaty i po prostu… zwolnić.
Kameralna przestrzeń i bezpieczna atmosfera

Studio Muse mieści się w Ogrodach Geyera – miejscu, które samo w sobie sprzyja wyhamowaniu codziennego tempa. Jasna sala z podgrzewaną podłogą, lustra, brak zbędnych bodźców i kameralna grupa – około dziesięciu uczestniczek – stworzyły idealne warunki do pracy z ciałem.
Warsztaty miały charakter praktyczny, z dawką teorii przekazywanej przy okazji wykonywania ćwiczeń. Każda z kobiet była uważnie obserwowana i korygowana przez prowadzącą – tak, aby nauczyć się techniki w sposób bezpieczny i świadomy. Bez ocen, bez presji, za to z dużą dozą wsparcia.
Czym jest Low Pressure Fitness?
Low Pressure Fitness (LPF) to metoda pracy z ciałem oparta na technikach hipopresyjnych, oddechu i świadomej postawie. Jej celem jest zmniejszanie ciśnienia w jamie brzusznej, aktywacja mięśni głębokich, przepony oraz dna miednicy – bez klasycznego „napinania brzucha” i bez obciążania kręgosłupa.
To praktyka spokojna, rytmem i klimatem przypominająca jogę, ale z bardzo konkretnym, zdrowotnym ukierunkowaniem. LPF wspiera kobiety m.in. w:
- poprawie postawy,
- pracy z mięśniami brzucha po ciąży lub w okresie okołomenopauzalnym,
- zmniejszaniu napięć i dolegliwości bólowych,
- świadomej pracy z oddechem i układem nerwowym.
A tak o treningu LPF mówi prowadząca – Ania Falkowska:
LPF – Low Pressure Fitness to niezwykły trening, odmienny od ćwiczeń, które znamy z siłowni, sal fitness, a jego efekty są zaskakujące. To połączenie starożytnych technik oddechowych, z bardzo precyzyjną pracą z ciałem, wykorzystującą najnowsze badania o anatomii, fizjologii i biomechanice ruchu.
Uczy głębokiej świadomości ciała, wzmacnia wewnętrzny gorset mięśniowy tzw. CORE (czyli przeponę, m. poprzeczny brzucha, m. dna miednicy, m. wielodzielny) i najważniejsze odzyskujemy pełny oddech 360°. Odzyskujemy, bo każdy z nas rodzi się z tą umiejętnością, pierwszy głośmy krzyk noworodka jest możliwy dzięki oddechowi przeponowemu.
Podczas warsztatów ćwiczyłyśmy boso lub w skarpetkach, w wygodnych strojach – często z odsłoniętym brzuchem i żebrami, co znacznie ułatwiało naukę manewrów hipopresji. Wszystko odbywało się w atmosferze pełnej zaufania i kobiecej solidarności.
Przerwa, rozmowy i wymiana doświadczeń
Ważnym elementem spotkania była także przerwa – czas na kawę, herbatę, małą przekąskę i rozmowy. Uczestniczki dzieliły się swoimi doświadczeniami, zadawały pytania, opowiadały o swoich potrzebach i ograniczeniach. Grupa była bardzo różnorodna – zarówno pod względem wieku, jak i poziomu aktywności fizycznej – co tylko podkreślało uniwersalność tej metody.
Moje doświadczenie: reporterki i kobiety po 40-stce
W warsztatach brałam udział podwójnie: jako reporterka działu zdrowie portalu Girlbosskie.pl, ale też jako kobieta po 40 roku życia, która doskonale wie, jak ogromne znaczenie ma dbanie o mięśnie głębokie brzucha i dna miednicy.
Podczas zajęć nauczyłam się podstawowej techniki Low Pressure Fitness i zrozumiałam, jak niewiele potrzeba, by realnie wspierać swój organizm. Po warsztatach czułam się wyraźnie zrelaksowana – co najpewniej było efektem pracy przepony i pobudzenia nerwu błędnego. To doświadczenie, które zostaje z ciałem na długo.
Szczególnie poruszające było uświadomienie sobie, że wystarczy zaledwie 2–3 minuty dziennie, by regularna praktyka zaczęła przynosić efekty. Bez sprzętu, bez presji, bez „muszę”.
Materiały – Low Pressure Fitness samodzielnie w domu

Każda z uczestniczek wyszła z warsztatów nie tylko z nową wiedzą, ale też z konkretnymi narzędziami do dalszej pracy:
- materiałami ze zdjęciami i opisem ćwiczeń,
- piłeczką do masażu mięśni brzucha,
- miarką krawiecką – bo zmniejszenie ciśnienia w jamie brzusznej realnie wpływa na obwód talii,
- a po zajęciach – krótkim filmem instruktażowym do praktyki w domu.
To ważny sygnał: Low Pressure Fitness nie kończy się na macie w studiu, ale ma być realnym wsparciem w codziennym życiu.
Prowadząca i kobieca energia
Warsztaty poprowadziła Ania Falkowska (którą znajdziecie na Instagramie jako Zdrowa-jak_ty), trenerka Low Pressure Fitness i – co dla nas szczególnie ważne – uczestniczka Paczki Girlbosskie. Jej uważność, spokój i sposób komunikacji sprawiły, że każda z kobiet mogła poczuć się zaopiekowana. To właśnie takie prowadzenie sprawia, że kobiety chcą wracać na matę – nie z poczucia obowiązku, ale z potrzeby.

Efekty zdrowotne praktyki LPF to m.in – lepsza wydolność oddechowa, łagodzenie bólu szczególnie z odcinka lędźwiowego kręgosłupa, mobilizacja blizn i zrostów w obrębie brzucha (nie tylko blizny po cesarce, ale po każdym zabiegu), lepsza praca układów trawiennego, limfatycznego, żylnego – niwelowanie opuchlizn, żylaków.
LPF daje nam także efekty wizualne. Kształtuje sylwetkę klepsydry, czyli odblokowuje klatkę piersiową i zwęża talię, ujędrnia i zwiększa elastyczność ciała – Ania Falkowska
Ania podczas zajęć opowiedziała nam o szeregu korzyści z tak niepozornego i nie wymagającego wysiłku treningu metodą, jaką jest Low Pressure Fitness.
Popularność metody LPF
Dobra wiadomość jest taka, że zajęcia Low Pressure Fitness na stałe wejdą do grafiku Studia Muse. To odpowiedź na realne potrzeby kobiet – tych, które chcą ćwiczyć mądrze, bezpiecznie i w zgodzie z własnym ciałem.
Z doświadczenia wiem, że obecnie niemal każdy ma zaburzony wzorzec oddechu, oddychamy płytko, szybko, napinamy mięśnie barków, ramion, a bardzo często oddech kierujemy tylko do brzucha. Ma to kolosalne znaczenie dla naszego zdrowia.
Bardzo się cieszę, że LPF zaczyna zyskiwać popularność w Polsce i mam nadzieję, że liczba osób, które będą praktykować będzie dynamicznie rosła. Naprawdę warto spróbować! – Ania Falkowska
Warsztaty pokazały jedno: czasem mniej znaczy więcej. Mniej presji, mniej napięcia, mniej – a więcej spokoju, oddechu, świadomości i troski o siebie. I właśnie tego dziś najbardziej potrzebujemy.