• 2026-02-20
  • 0
  • 8 minuty czytania

Z osobistej historii do przestrzeni pełnej wsparcia – tak powstała Przystań bez glutenu

Z osobistej historii do przestrzeni pełnej wsparcia – tak powstała Przystań bez glutenu

Jak zaczęła się twoja historia? Czy możesz podzielić się historią momentu, który był punktem zwrotnym dla Ciebie jako przedsiębiorczyni?

Moja historia zaczęła się w momencie, w którym sama otrzymałam diagnozę celiakii. To był czas, który wymagał ode mnie ogromnej zmiany – nie tylko w sposobie jedzenia, ale w całym sposobie funkcjonowania. Szybko okazało się, że brakuje miejsc, w których pacjent po diagnozie mógłby poczuć się zaopiekowany: zarówno pod kątem diety, emocji, jak i codziennych wyzwań.

Stworzyłam profil na social mediach, skończyłam studia z szeroko pojętego marketingu i postanowiła pójść jeszcze na studia z dietetyki klinicznej, następnie narodził się pomysł stworzenia przestrzeni, której sama potrzebowałam kilka lat temu. Przestrzeni, w której pacjent nie jest zostawiony z „proszę stosować dietę bezglutenową”, tylko otrzymuje realne wsparcie, edukację i poczucie, że nie musi przechodzić tego w samotności.

Jakie wydarzenie z Twojego życia zawodowego uznajesz za największy sukces i dlaczego?

Myślę, że moim największym sukcesem jest połączenie moich dwóch kierunków studiów. Kiedy podczas studiów z marketingu na magisterce zdecydowałam się pójść na studia zaoczne z dietetyki klinicznej i to jeszcze w innym mieście, dodatkowo pracując już w zawodzie – wiele osób nie rozumiało tej decyzji. Ja od początku wiedziałam, że to dobry pomysł i tak dzięki temu dziś mogło powstać nasze centrum Przystań bez glutenu.

W drodze do osiągnięcia swoich celów biznesowych, jakie były najważniejsze lekcje które Cię spotkały?

Nie musisz być dla wszystkich — wystarczy, że jesteś dla tych właściwych osób. Wartość jest ważniejsza niż szybkość. Budowanie marki opartej na zaufaniu wymaga czasu. Najtrudniejsze zadania często są tymi, które najbardziej rozwijają. Autentyczność zawsze wygrywa z marketingowymi trikami. Można zbudować markę opartą na fundamentach empatii do drugiego człowieka, mimo, że nie raz słyszałam, że w biznesie nie ma przestrzeni na empatię i wrażliwość.

Czy istnieje jakiś mentor lub osoba, która miała istotny wpływ na Twoją karierę, i jakie cenne wskazówki otrzymałaś od tej osoby?

Największym wpływ na to kim jestem dziś pod kątem pracy/biznesy są moi byli wykładowcy, którzy zburzyli na studiach mój światopogląd i zbudowali go na nowo. Jestem im wdzięczna za to, że czas moich studiów był dla mnie pełen ekscytacji, radości i samorozwoju, a nie stresu o każdą ocenę czy projekt. Wpływ na moją karierę miała na mnie również… społeczność osób z celiakią. To ich historie, trudności, lęki i pytania sprawiły, że nie przestaję pracować nad udoskonalaniem tego, co robimy w Przystani.

W jaki sposób dbasz o równowagę między rozwojem zawodowym a osobistym, aby utrzymać harmonię w życiu?

Stawiam na prostą zasadę: harmonia zamiast perfekcji. Łączę pracę z życiem tak, by żadna część mnie nie była pomijana. Dbam o ruch, kontakt z bliskimi i czas poza ekranem — bo prowadzenie marki wymaga świeżości mentalnej, nie ciągłego biegu i uświadomiłam to sobie całkiem niedawno.

Co uważasz za najbardziej kreatywną strategię marketingową, która przyniosła Ci sukces w biznesie?

Moja najskuteczniejsza strategia to… szczerość. Pokazuję realne życie z celiakią, edukuję i mówię wprost o tym, o czym inni boją się mówić. Transparentność stworzyła społeczność, która ufa, wspiera i poleca dalej – bez agresywnych kampanii czy sztucznych działań.

Czy widzisz siebie jako liderkę, która inspiruje innych do osiągania sukcesu, i jakie wartości chciałabyś przekazać kolejnym pokoleniom przedsiębiorczych kobiet?

Tak — ale nie jako liderkę, która przy „z góry”. Tego też nauczyli mnie moi wykładowcy na studiach, my uczyliśmy się do nich, ale oni od nas również. Widzę się bardziej jako osobę, która idzie razem z innymi, a nie przed nimi. Chcę przekazać kobietom przedsiębiorczym trzy wartości:

Odważ się tworzyć to, czego sama potrzebowałaś. Buduj biznes, który ma sens, nie tylko zasięgi. Współpraca jest silniejsza niż rywalizacja.

Jaka jest Twoja filozofia dotycząca współpracy z innymi przedsiębiorcami, a może masz jakieś konkretne doświadczenia, które chciałabyś podzielić się z innymi?

Wierzę w partnerskie relacje, oparte na wymianie wiedzy i wzajemnym wsparciu. Lubię pracować z osobami, które mają misję — nie tylko ofertę. Najbardziej cenię współprace, które służą ludziom, a nie tylko statystykom.

przystań bez glutenu

W jaki sposób Twoje największe porażki przyczyniły się do Twojego sukcesu dzisiaj?

Wierzę w partnerskie relacje, oparte na wymianie wiedzy i wzajemnym wsparciu. Lubię pracować z osobami, które mają misję — nie tylko ofertę. Najbardziej cenię współprace, które służą ludziom, a nie tylko statystykom.

Czy kiedykolwiek musiałaś podejmować decyzje biznesowe wbrew opinii innych? Jak to wpłynęło na Ciebie i Twoją firmę?

Tak, wiele razy. Zwłaszcza wtedy, gdy decydowałam się działać w niszy celiakii, którą wielu uważało za „za wąską”. To była jedna z najlepszych decyzji, bo nisza okazała się ogromną społecznością, która potrzebowała wsparcia.

W jaki sposób Twoje wartości osobiste wpływają na podejmowane decyzje biznesowe?

Wartości są fundamentem wszystkich moich działań: szacunek, empatia, edukacja, transparentność. Bez nich marka byłaby tylko usługą, a nie miejscem realnego wsparcia.

Czy istnieje jakiś projekt lub inicjatywa społeczna, w którą zaangażowałaś się jako przedsiębiorczyni, i jaka była rola Twojej firmy w tym zaangażowaniu?

Przystań bez glutenu od początku miała wymiar społeczny: edukujemy, tworzymy darmowe materiały, webinary, publikacje i wspieramy pacjentów również poza płatnymi usługami. To dla mnie misja — nie dodatek.

W jaki sposób radzisz sobie z presją i stresem związanym z prowadzeniem własnej firmy?

Stresu nie da się wyeliminować, ale można nauczyć się nim zarządzać. Zrozumiałam, że stres nie zmieni wyniku, a może tylko negatywnie na niego wpłynąć. Pomaga mi aktywność fizyczna, czas z najbliższymi, dobre planowanie, odpoczynek bez poczucia winy i zaufanie do tego, że to co robię ma sens.

Co sprawiło, że nie zrezygnowałaś, mimo że budowanie marki od zera bywa trudne?

Wiara, że tworzę miejsce, którego naprawdę brakuje. Każda wiadomość od celiaczków dawała mi impuls, by iść dalej.

Dlaczego połączyłaś dietetykę z psychologią i ruchem w jednym centrum?

Bo wiem z doświadczenia, że celiakia to nie tylko talerz. To emocje, lęki, relacje społeczne i codzienne funkcjonowanie. Holistyczne podejście jako jedyne daje realną poprawę jakości życia.

Co jest Twoją największą misją Przystani bez glutenu?

Chcę, by żadna osoba z celiakią nie czuła się pozostawiona sama sobie. Tworzę miejsce, które daje wiedzę, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa – dokładnie to, czego sama kiedyś potrzebowałam.


przystań bez glutenuRozmówczyni wywiadu: Oliwia Abraś

Oliwia Abraś – dyplomowana dietetyczka kliniczna, magister „Dziennikarstwa i komunikacji społecznej”, z zawodu marketing manager. Od 2019r. edukuje w social mediach na temat życia z celiakią, tworzy projekty wspierające osoby, które po diagnozie nie mogą odnaleźć się w nowej rzeczywistości. W tym roku postanowiła stworzyć miejsce w przestrzeni online, którego sama potrzebowała kilka lat temu. Centrum kliniczno-społecznościowe Przystań bez glutenu, gdzie razem z dwiema innymi specjalistkami tworzą zespół ekspertów, którzy wspólnie dbają o każdy element zdrowia – od diety, przez ruch, po emocje.

Przeczytaj także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *