• 2026-04-22
  • 0
  • 7 minuty czytania

I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji

I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji

Jako twórczyni treści edukacyjnych o sztucznej inteligencji i osoba, która na co dzień testuje narzędzia AI w praktyce, z ogromną ciekawością objęłam patronatem medialnym konferencję I <3 Marketing & Technology organizowaną przez Sprawny Marketing. Szczególnie interesował mnie dzień poświęcony AI – I <3 AI – i to właśnie na nim pojawiłam się osobiście.

To wydarzenie było dla mnie nie tylko okazją do zdobycia nowej wiedzy, ale też do skonfrontowania własnych doświadczeń z tym, co dzieje się aktualnie na rynku. I choć o AI mówi się dziś wszędzie, ta konferencja pokazała mi coś ważnego – że wciąż jesteśmy na etapie intensywnego uczenia się, testowania i… popełniania błędów. Zapraszam do przeczytania relacji!

Czy mamy Hollywood w laptopie?

Jedno z pierwszych wystąpień, które szczególnie zapadło mi w pamięć, należało do Jacek Jabłoński. Poruszył temat, który często pojawia się w rozmowach o AI: czy dzięki nowym narzędziom każdy z nas może stać się twórcą filmów na poziomie hollywoodzkim?

Odpowiedź była dość trzeźwa – mamy dostęp do narzędzi takich jak Higgsfield czy Freepik, które faktycznie robią ogromne wrażenie i pozwalają tworzyć coraz lepsze materiały wizualne. Jednak do jakości produkcji znanej z Hollywood wciąż sporo im brakuje.

Dla mnie to była cenna przypominajka: AI nie zastępuje jeszcze w pełni profesjonalnych procesów produkcyjnych, ale świetnie sprawdza się jako wsparcie w codziennej pracy twórcy. To narzędzie do urozmaicania treści, przyspieszania pracy i testowania pomysłów – nie magiczna różdżka.

Jak nie popełniać błędów w projektach AI?

Kolejne wystąpienie, które mocno mnie zatrzymało, poprowadził Krzysztof Wojewodzic. Skupił się na bardzo praktycznym aspekcie – jak podejmować decyzje dotyczące wdrażania AI w projektach.

Zaprezentował narzędzie, które szczególnie mnie zainteresowało: macierz potencjału AI. To prosta, ale niezwykle skuteczna metoda oceny pomysłów na wykorzystanie sztucznej inteligencji według dwóch kryteriów – potencjalnego wpływu oraz łatwości wdrożenia.

To podejście jest mi bardzo bliskie, bo pokazuje coś, o czym często zapominamy: nie każde zastosowanie AI ma sens. Czasem warto wybrać rozwiązanie mniej spektakularne, ale szybkie do wdrożenia i realnie wspierające biznes.

Internet, który przestaje być „ludzki”

Ogromne wrażenie zrobiła na mnie prezentacja Marcin Kamiński, który pokazał, jak zmienia się struktura ruchu w Internecie.

Dane, które przytoczył, są naprawdę mocne. W 2019 roku ludzie stanowili 69% ruchu w sieci. W 2023 roku było to już 50%. A w 2026? Zaledwie 35%.

To oznacza, że coraz większą część Internetu tworzą boty, automaty i systemy oparte na AI. Dla mnie to ogromny sygnał ostrzegawczy, ale też impuls do refleksji nad tym, jak powinniśmy tworzyć treści i budować komunikację w świecie, który przestaje być w pełni „ludzki”.

i love ai 3 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji i love ai 4 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji i love ai 5 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji i love ai 8 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji i love ai 9 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji i love ai 10 - I love AI – konferencja, która porządkuje chaos wokół sztucznej inteligencji

AI to nie tylko software – przyszłość to roboty

Na koniec ogromne wrażenie zrobiło na mnie wystąpienie Monika Borycka, która spojrzała na AI z szerszej perspektywy.

Na co dzień zajmuje się analizą trendów i przewidywaniem kierunków rozwoju technologii, dlatego jej prezentacja była pełna konkretnych prognoz. Szczególnie zaciekawił mnie temat robotów humanoidalnych – obszar, który wciąż jest trochę pomijany w mainstreamowych rozmowach o AI.

To wystąpienie przypomniało mi, że sztuczna inteligencja to nie tylko ChatGPT, automatyzacje i generowanie treści. To również fizyczna obecność technologii w naszym świecie, która w najbliższych latach może zmienić naprawdę wiele.

Moje wnioski po I <3 AI

Wracając z konferencji, miałam w głowie jedną główną myśl: AI to narzędzia, które dają nam ogromne możliwości, ale wymagają świadomego podejścia.

Nie chodzi o to, żeby korzystać ze wszystkiego, co nowe. Chodzi o to, żeby wybierać mądrze. Testować. Sprawdzać. I dopasowywać rozwiązania do realnych potrzeb.

I <3 AI nie była dla mnie konferencją o „wow efektach”. Była wydarzeniem, które pomogło mi uporządkować wiedzę, spojrzeć szerzej na rozwój technologii i przypomnieć sobie, że najważniejsze w tym wszystkim jest jedno – człowiek i jego decyzje.

Bo nawet w świecie pełnym sztucznej inteligencji to nadal my nadajemy kierunek.

Przeczytaj także

Czy AI poleca Twoją markę? Praktyczny test GEO w 4 krokach

Czy AI poleca Twoją markę? Praktyczny test GEO w 4 krokach

Twoja marka może być piękna, profesjonalna i dopracowana w każdym detalu. Możesz mieć stronę internetową, aktywne…
AI i automatyzacje – nowy numer magazynu GIRLBOSSKIE!

AI i automatyzacje – nowy numer magazynu GIRLBOSSKIE!

Nowy numer magazynu GIRLBOSSKIE już dostępny! Tym razem jako główny wątek trafił temat, który dziś realnie…
Jak zrobić swojego własnego agenta AI?

Jak zrobić swojego własnego agenta AI?

O AI do tworzeniu tekstu wiemy już prawie wszystko, a przynajmniej tak nam się wydaje. Używa…

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *