• 2025-10-13
  • 72
  • 18 minuty czytania

Adrianna Kasprzak – Głosowanie Kursory Roku 2025

Adrianna Kasprzak

Firma / Działalność / Marka roku

Nazywam się Adrianna Kasprzak. Jestem przedsiębiorczynią, mentorką i strategiem, ale zanim to wszystko się wydarzyło, byłam po prostu kobietą, która chciała zrobić coś po swojemu. Zaczynałam od małej marki kosmetycznej – Naturalne Atelier – tworzonej z wiarą, że pielęgnacja może być czymś więcej niż tylko rytuałem dla ciała. Dziś wiem, że tamta marka była początkiem większej drogi – tej, która doprowadziła mnie do stworzenia #TheWomanPower. Zrozumiałam wtedy, że kobiety, które tworzą, prowadzą firmy, wychowują dzieci, zarządzają ludźmi – wszystkie one niosą w sobie ogromną siłę, ale rzadko mają przestrzeń, by ją naprawdę poczuć. #TheWomanPower powstało, by to zmienić. Nie jako projekt, ale jako głos. Jako miejsce, w którym kobiety nie muszą się ścigać, udowadniać ani dopasowywać. Przez ostatnie lata zbudowałam przestrzeń, w której kobiety uczą się mówić własnym głosem, działać z odwagą i zaufaniem do siebie, a nie wbrew sobie. Wierzę, że biznes to nie tylko liczby, strategie i wyniki – to też ludzie, emocje i codzienne decyzje, które tworzą sens. Dlatego w swojej pracy łączę konkret z uważnością, strategię z empatią, rozwój z relacjami. Dla mnie sukces to moment, w którym kobieta przestaje się bać, że jest „za mało” i zaczyna widzieć, że już jest wystarczająca, żeby działać. W #TheWomanPower codziennie spotykam kobiety, które wstają rano mimo zmęczenia, które próbują, choć się boją, które nie czekają już na pozwolenie. To one są prawdziwym sercem tej marki. Moja historia to historia kobiety, która odważyła się zrobić pierwszy krok, nie wiedząc, dokąd ją zaprowadzi. I która dziś pomaga innym zrobić to samo – po swojemu, z odwagą, bez przepraszania za to, kim są.

#TheWomanPower powstało z potrzeby. Nie z planu, nie z briefu marketingowego – z potrzeby kobiety, która pewnego dnia zrozumiała, że można mieć firmę, ludzi, sukcesy i wciąż czuć się w tym wszystkim samotnie. Przez lata obserwowałam, jak wiele kobiet prowadzi biznes z sercem, pasją i odpowiedzialnością, a jednocześnie z ogromnym poczuciem ciężaru. Jak często stoją w rozkroku między tym, kim chcą być, a tym, kim „wypada”. Jak próbują udowodnić światu, że potrafią, zamiast po prostu robić swoje. #TheWomanPower miało być odpowiedzią na ten brak – na potrzebę przestrzeni, w której kobieta nie musi grać roli, w której może być sobą i w której jej siła nie zależy od wyników w Excelu, tylko od tego, że każdego dnia wstaje i próbuje dalej. Zaczynałam od Naturalne Atelier – marki kosmetycznej, którą stworzyłam, by przypomnieć kobietom, że troska o siebie nie jest luksusem, tylko obowiązkiem wobec siebie. Z tamtej marki wyrosła kolejna – #TheWomanPower. Tyle że tym razem nie chodziło o pielęgnację ciała, a o pielęgnację odwagi. Dziś ta marka to więcej niż projekt. To ruch kobiet, które postanowiły przestać czekać, aż świat im pozwoli. Kobiet, które zrozumiały, że nie muszą być „gotowe”, żeby zacząć. Przez te trzy lata widziałam setki przemian – cichych, prawdziwych, czasem trudnych. Kobiety, które na początku mówiły o sobie nieśmiało, dziś prowadzą firmy, szkolą innych, rozmawiają o pieniądzach bez lęku i wstydu. Kobiety, które nie wierzyły w siebie, zaczynają podejmować decyzje z miejsca pewności. Kobiety, które kiedyś się porównywały, dziś uczą się współpracować. Dla mnie to jest istota #TheWomanPower – że każda z nich staje się liderką swojego życia, nie dlatego, że ktoś ją do tego namówił, tylko dlatego, że wreszcie uwierzyła, że może. W świecie, który mówi kobietom, że muszą być silne, my uczymy, że mogą być też wrażliwe. W świecie, który nagradza perfekcję, my celebrujemy proces. W świecie, który zachęca do rywalizacji, my wybieramy współpracę. Dla mnie sukces tej marki nie mierzy się w liczbie wydarzeń, uczestniczek czy kampanii – mierzy się w chwilach, kiedy kobieta po raz pierwszy mówi „umiem”, „zrobiłam to”, „jestem z siebie dumna”. To marka, która uczy, że rozwój nie zawsze wygląda efektownie – czasem zaczyna się od rozmowy, od łzy, od małej decyzji, że od dziś będzie inaczej. W #TheWomanPower rozmawiamy o strategiach, ale też o zmęczeniu. O sprzedaży, ale też o zaufaniu. O biznesie, ale zawsze z człowiekiem w centrum. Dziś patrzę na to, co powstało, i wiem, że ta marka nie jest już tylko moja. To suma wszystkich kobiet, które miały odwagę coś zmienić – w swojej firmie, w relacjach, w sobie. To one nadają sens każdemu spotkaniu, każdej konferencji, każdej rozmowie, która przeradza się w decyzję, by działać mimo strachu. #TheWomanPower nie uczy, jak być idealną. Uczy, że można być prawdziwą. A z tej prawdy rodzi się siła, której nie da się już cofnąć. Dziś wiem, że wszystko, co tworzę – każde szkolenie, każde spotkanie, każdą rozmowę – buduję z jednego powodu: żeby kobiety miały odwagę tworzyć życie, które naprawdę jest ich. Nie takie, jakiego się od nich oczekuje, nie takie, jakie wypada prowadzić, tylko takie, w którym czują się sobą. Bo widzę, jak często kobiety potrafią być dla innych filarem, a dla siebie – tłem. Jak wiele z nich działa w ciągłym napięciu między spełnianiem oczekiwań a gaszeniem własnych potrzeb. Dlatego robię to, co robię – żeby przywracać równowagę. Żeby przypominać, że sukces nie musi być okupiony wypaleniem, a rozwój nie wymaga poświęcenia wszystkiego, co ważne. Moim celem jest tworzenie przestrzeni, w której kobiety przestają pytać „czy mogę?”, a zaczynają mówić „zrobię to po swojemu”. Wierzę, że odwaga nie polega na braku strachu, tylko na działaniu mimo niego. I właśnie tego uczę każdego dnia – że można prowadzić firmę z głową i z sercem, że można mieć ambicję i spokój jednocześnie. #TheWomanPower stało się miejscem, w którym kobiety wracają do siebie, a z tego powrotu rodzą się rzeczy naprawdę wielkie. To mój sposób, by zostawić po sobie coś trwałego – środowisko kobiet, które potrafią ufać sobie, wspierać się i iść dalej. Bo wierzę, że kiedy kobiety zaczynają działać razem, świat naprawdę się zmienia.

www.thewomanpower.pl

38
Głosy
203
Wyświetlenia
1 rok
Dodano

Zakończone od 361 dni, 17 godzin i 57 minut.