• 2026-10-27
  • 0
  • 9 minuty czytania

Czy to brain fog (mgła mózgowa)? 7 sygnałów, że to więcej niż zwykłe zmęczenie – dr Magdalena Cubała-Kucharska

Czy to brain fog (mgła mózgowa)? 7 sygnałów, że to więcej niż zwykłe zmęczenie – dr Magdalena Cubała-Kucharska

Brain fog w biznesie. Kiedy brak koncentracji przestaje być zwykłym zmęczeniem

Czytasz tego samego maila po raz trzeci i nadal nie wiesz, co właściwie było w nim napisane. Otwierasz dokument, ale po kilku minutach orientujesz się, że patrzysz na ekran bez żadnego efektu. Podczas rozmowy nagle brakuje Ci słowa, które przecież doskonale znasz. Prosta decyzja biznesowa, którą kiedyś podjęłabyś w kilka minut, zaczyna wymagać nieproporcjonalnie dużo energii.

Łatwo wtedy pomyśleć: jestem zmęczona, mam za dużo na głowie, potrzebuję kawy albo kilku dni wolnego. Czasami rzeczywiście tak jest. Jeśli jednak problemy z koncentracją, pamięcią i jasnością myślenia powtarzają się lub zaczynają wyraźnie utrudniać codzienne funkcjonowanie, warto przyjrzeć im się uważniej.

Właśnie o brain fog, czyli mgle mózgowej, rozmawiałam z dr n. med. Magdaleną Cubałą-Kucharską. Z perspektywy przedsiębiorczyni ten temat jest szczególnie ważny, ponieważ jednym z najcenniejszych zasobów w firmie jest nie komputer, konto reklamowe czy liczba obserwujących, ale zdolność właścicielki do myślenia, analizowania informacji i podejmowania decyzji.

 

Czym właściwie jest brain fog?

Brain fog nie jest nazwą konkretnej choroby ani samodzielną diagnozą medyczną. To potoczne określenie zestawu objawów związanych z pogorszeniem funkcji poznawczych. Może obejmować problemy z koncentracją, trudność w przypominaniu sobie informacji, gubienie słów, wolniejsze przetwarzanie informacji, poczucie „ciężkiej głowy” albo trudność w uporządkowaniu myśli.

W praktyce może wyglądać bardzo niepozornie. Zamiast spektakularnego problemu pojawia się seria drobnych sytuacji: trzeba kilka razy przeczytać tę samą wiadomość, trudniej przełączać się między zadaniami, coraz częściej zapomina się o rzeczach, które wcześniej przychodziły automatycznie.

Jednocześnie bardzo ważne jest, aby nie diagnozować samodzielnie każdej gorszej koncentracji jako brain fog. Każdemu zdarza się mieć słabszy dzień, nie spać wystarczająco długo albo być chwilowo przeciążonym obowiązkami. Znaczenie ma przede wszystkim zmiana względem własnego normalnego funkcjonowania, czas trwania objawów oraz ich wpływ na codzienne życie.

Dlaczego przedsiębiorczyni może odczuwać brain fog szczególnie mocno?

W wielu zawodach spadek koncentracji jest nieprzyjemny. W prowadzeniu własnej firmy potrafi jednak bardzo szybko przełożyć się na realne konsekwencje.

Przedsiębiorczyni w ciągu jednego dnia podejmuje dziesiątki, a czasem setki mniejszych i większych decyzji. Analizuje finanse, rozmawia z klientami, rozwiązuje problemy zespołu, planuje kampanie, negocjuje, tworzy produkty i reaguje na nieprzewidziane sytuacje. Każde z tych działań wymaga sprawnie działających funkcji poznawczych.

Kiedy zaczyna brakować mentalnej ostrości, łatwo obwinić się o brak dyscypliny albo produktywności. Możemy próbować kolejnego systemu planowania, aplikacji do zarządzania zadaniami albo metody pracy w blokach czasowych, podczas gdy rzeczywisty problem wcale nie musi dotyczyć organizacji.

Warto więc zadać sobie inne pytanie: czy naprawdę źle zarządzam czasem, czy może mój organizm próbuje mi powiedzieć, że coś się dzieje?

Piąta kawa nie zawsze jest rozwiązaniem

Jedną z najbardziej naturalnych reakcji na spadek koncentracji jest kofeina. Jedna kawa nie działa, więc pojawia się druga. Potem trzecia. Przez chwilę rzeczywiście możemy poczuć większą czujność, ale nadal nie oznacza to, że rozwiązaliśmy przyczynę problemu.

Jeżeli dzień po dniu potrzebujesz coraz większej ilości kofeiny tylko po to, żeby funkcjonować na poziomie, który wcześniej był dla Ciebie naturalny, warto potraktować to jako informację, a nie wyłącznie sygnał do kupienia mocniejszej kawy.

Kofeina może chwilowo przykryć zmęczenie. Nie naprawi jednak przewlekłego niedoboru snu, niedoborów żywieniowych, zaburzeń metabolicznych czy innych problemów zdrowotnych. Czasem najważniejszym krokiem nie jest więc kolejny trik na produktywność, ale znalezienie odpowiedzi na pytanie, dlaczego tej energii i koncentracji zaczęło brakować.

Brain fog może mieć wiele różnych przyczyn

To prawdopodobnie jedna z najważniejszych rzeczy dotyczących mgły mózgowej: nie istnieje jedna uniwersalna przyczyna, a więc nie istnieje również jedna metoda leczenia brain fog.

Na funkcje poznawcze mogą wpływać między innymi sen, przewlekły stres, odżywianie, gospodarka glukozowa, niedobory, gospodarka hormonalna, infekcje, niektóre choroby przewlekłe czy stosowane leki. Lista potencjalnych czynników jest szeroka, dlatego próba znalezienia jednego suplementu „na mgłę mózgową” może odwracać uwagę od właściwego problemu.

Właśnie dlatego ważne jest spojrzenie na człowieka jako całość. Jeden objaw nie zawsze prowadzi bezpośrednio do jednego narządu lub jednej przyczyny.

Sama przez wiele lat szukałam odpowiedzi na własne problemy zdrowotne, zanim ostatecznie otrzymałam diagnozę celiakii. To doświadczenie nauczyło mnie, jak frustrujące może być funkcjonowanie z objawami, dla których przez długi czas nie ma jasnego wyjaśnienia.

Nie oznacza to oczywiście, że każda osoba z brain fogiem ma ukrytą chorobę. Pokazuje jednak, dlaczego uporczywych lub nasilających się problemów nie warto zbywać zdaniem: „taka już jestem” albo „wszyscy przedsiębiorcy są zmęczeni”.

Od czego zacząć, kiedy koncentracja wyraźnie się pogorszyła?

Pierwszym krokiem nie musi być rozbudowany pakiet badań za kilka tysięcy złotych. Znacznie rozsądniej jest zacząć od rozmowy z lekarzem, dokładnego wywiadu i podstawowej diagnostyki dobranej do konkretnej osoby.

W rozmowie z dr Magdaleną Cubałą-Kucharską pojawia się między innymi znaczenie podstawowych badań krwi, morfologii oraz oceny gospodarki żelazowej. To jednak lekarz powinien zdecydować, które badania są zasadne w konkretnym przypadku oraz czy istnieją przesłanki do rozszerzenia diagnostyki.

Warto przed wizytą przygotować informacje dotyczące tego, kiedy pojawiły się problemy, czy występują codziennie, jak śpisz, czy zmieniła się Twoja dieta, poziom stresu, aktywność fizyczna albo przyjmowane leki. Często dopiero połączenie wielu pozornie niezwiązanych elementów pomaga zobaczyć pełniejszy obraz.

Sen nie jest stratą czasu dla przedsiębiorczyni

Prowadząc biznes, bardzo łatwo potraktować sen jak część dnia, którą można skrócić, kiedy brakuje czasu na pracę. Jeśli doba jest za krótka, po prostu pracujemy godzinę lub dwie dłużej.

Problem polega na tym, że to właśnie w kolejnych godzinach możemy zapłacić za tę oszczędność gorszą koncentracją, trudniejszym podejmowaniem decyzji i niższą efektywnością.

Odpoczynek nie jest przeciwieństwem produktywności. Jest jednym z warunków jej utrzymania.

Możemy świetnie zaplanować kalendarz, wdrożyć automatyzacje i delegować kolejne obowiązki, ale jeśli właścicielka firmy przez wiele miesięcy funkcjonuje na granicy swoich możliwości fizycznych i poznawczych, system w końcu zaczyna się rozsypywać.

Czy smartwatch i biohacking pomogą odzyskać koncentrację?

Coraz więcej osób śledzi sen, tętno, HRV, aktywność fizyczną czy poziom glukozy. Takie dane mogą być interesującym źródłem informacji o własnym organizmie, szczególnie jeśli pomagają dostrzec powtarzalne zależności.

Nie powinny jednak zamieniać się w kolejną obsesję ani zastępować diagnostyki.

Smartwatch może pokazać, że od kilku tygodni śpisz krócej albo że pewne parametry znacząco odbiegają od Twojej własnej normy. Nie powinien natomiast samodzielnie diagnozować przyczyny brain fogu.

Podobnie wygląda kwestia biohackingu. Podstawy pozostają mało spektakularne: sen, ruch, regularne odżywianie, regeneracja i ograniczenie przewlekłego przeciążenia często mają większe znaczenie niż kolejny gadżet czy modny suplement.

Technologia może pomagać nam lepiej obserwować organizm. Nie powinna powodować, że przestajemy go słuchać.

Produktywność to nie zawsze kwestia lepszego systemu

W świecie biznesu jesteśmy przyzwyczajeni do optymalizacji. Kiedy coś nie działa, szukamy procesu, który można poprawić. Jeśli nie wyrabiamy się z zadaniami, zmieniamy planer. Jeśli trudno nam się skupić, instalujemy aplikację blokującą social media. Jeśli brakuje energii, zwiększamy ilość kawy.

Czasem problem rzeczywiście leży w organizacji. Ale czasami próba „optymalizacji” człowieka jest dokładnie tym, czego nie potrzebujemy.

Jeśli jeszcze rok temu bez problemu prowadziłaś spotkania, analizowałaś dane i pisałaś teksty, a teraz najprostsze zadania wymagają ogromnej ilości energii, nie zakładaj automatycznie, że stałaś się mniej zdyscyplinowana.

Być może zamiast kolejnego narzędzia produktywności potrzebujesz sprawdzić, co dzieje się z Twoim organizmem.

Zdrowie właścicielki firmy jest częścią strategii biznesowej

W małej firmie trudno całkowicie oddzielić kondycję przedsiębiorczyni od kondycji biznesu. Szczególnie na początku to właśnie właścicielka jest osobą, przez którą przechodzą najważniejsze decyzje, wiedza, relacje i kierunek rozwoju.

Dlatego zdrowia nie warto traktować wyłącznie jako prywatnego tematu znajdującego się gdzieś obok strategii firmy.

Jeśli przez wiele miesięcy działasz poniżej swoich możliwości, konsekwencje mogą pojawić się również w biznesie: gorsze decyzje, więcej błędów, trudniejsze planowanie, odkładanie strategicznych działań i poczucie ciągłego gaszenia pożarów.

Dbanie o koncentrację, sen, regenerację i diagnostykę nie oznacza więc, że mniej poważnie traktujesz swoją firmę. Wręcz przeciwnie.

Być może jedną z najważniejszych inwestycji w produktywność nie jest kolejna aplikacja, kurs czy automatyzacja. Jest nią przedsiębiorczyni, która ma wystarczająco dużo energii i jasności myślenia, żeby rzeczywiście wykorzystać wszystkie pozostałe zasoby.

O tym, czym jest brain fog, kiedy problemy z koncentracją powinny zwrócić naszą uwagę, od czego zacząć diagnostykę oraz czy biohacking rzeczywiście pomaga, rozmawiam z dr n. med. Magdaleną Cubałą-Kucharską w najnowszym odcinku podcastu dla przedsiębiorczych.

Dr n. med. Magdalena Cubała-Kucharska – lekarka, specjalistka medycyny rodzinnej, ekspertka medycyny integracyjnej i funkcjonalnej oraz założycielka Arcana – Instytutu Medycyny Integracyjnej. Od lat zajmuje się tematyką chorób przewlekłych, problemów jelitowych, SIBO, mikrobiomu, osi jelitowo-mózgowej oraz medycyny środowiskowej. W swojej pracy łączy klasyczną wiedzę medyczną z nowoczesną diagnostyką, żywieniem, suplementacją i podejściem do stylu życia.

Przeczytaj także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *