• 2026-05-20
  • 0
  • 8 minuty czytania

Skalowanie biznesu online w branży beauty. Poznaj drogę Just Nails od zera do 4 milionów złotych miesięcznie – Justyna i Piotr Grobel

Skalowanie biznesu online w branży beauty. Poznaj drogę Just Nails od zera do 4 milionów złotych miesięcznie – Justyna i Piotr Grobel

Od pasji do paznokci, przez dramatyczny kryzys i 6 złotych i 50 groszy na koncie, aż po biznes generujący blisko cztery miliony złotych przychodu miesięcznie. Niezwykła historia Piotra i Justyny Grobel, założycieli marki Just Nails, to doskonały dowód na to, że determinacja, zaangażowana społeczność i gotowość do nauki potrafią przezwyciężyć nawet największe życiowe i biznesowe przeszkody. Ich droga od skromnego salonu do potężnego imperium e-commerce to inspiracja dla każdej osoby, która marzy o budowaniu własnej firmy w zgodzie ze sobą.

Wszystko zaczęło się blisko sześć lat temu od zestawu do robienia paznokci, który Justyna otrzymała od swojej siostry. Początkowo nie wierzyła w swoje siły, tłumacząc się brakiem cierpliwości, ale zachęcona przez siostrę postanowiła spróbować. W czasach, gdy w Polsce nie było jeszcze powszechnego dostępu do tutoriali na YouTubie, uczyła się z dołączonej do zestawu małej karteczki zawierającej zaledwie trzy podstawowe kroki. Metodą prób i błędów zmatowiła płytkę, nałożyła bazę i odkryła pasję, która pochłonęła ją bez reszty. Na początku ćwiczyła na siostrze i mamie, a z czasem grono jej klientek powiększyło się o koleżanki z pracy na słuchawce. Praca na etacie od godziny ósmej do siedemnastej nie przeszkadzała jej w przyjmowaniu klientek do drugiej w nocy, co dawało jej ogromną satysfakcję i energię do działania.

 

Równolegle ze zdobywaniem nowych umiejętności, Justyna budowała swoją obecność w mediach społecznościowych. Publikowała zdjęcia swoich stylizacji na Facebooku, wykorzystując organiczne zasięgi, by docierać do nowych klientek. Prowadziła także bloga, a z czasem założyła konto na Instagramie, gdzie pokazywała kulisy swojej pracy. Wielkim marzeniem Justyny było otwarcie własnego, stacjonarnego salonu stylizacji paznokci, który miał stanowić jej centrum dowodzenia i zastąpić uciążliwe dojazdy z tobołkiem do domów klientek. Brakowało jednak na to środków finansowych. Szansa pojawiła się po ślubie, kiedy wszystkie pieniądze zebrane z wesela wspólnie z Piotrem zainwestowali w wymarzony salon.

Radość z posiadania własnego miejsca nie trwała niestety długo. Rutynowy zabieg zdrowotny, któremu musiała poddać się Justyna, przerodził się w skomplikowaną operację, wyłączając ją z życia zawodowego na trzy miesiące. Z racji braku pracowników, salon musiał zostać zamknięty, a koszty utrzymania, w tym podwyżka czynszu, nieubłaganie rosły. Sytuacja finansowa małżeństwa stała się dramatyczna. Po powrocie ze szpitala do wynajmowanego mieszkania zostało im na koncie dokładnie 6 złotych i 50 groszy. Brakowało im nawet środków, by zatankować butlę gazową w samochodzie i dojechać do rodziców z prośbą o pomoc. Zostali zmuszeni do zamknięcia salonu, co początkowo było dla Justyny bolesnym ciosem, jednak w dłuższej perspektywie okazało się punktem zwrotnym.

Jedynym kapitałem, jaki im pozostał, była lojalna społeczność licząca ponad dwadzieścia tysięcy obserwujących na Instagramie, zbudowana w trakcie licznych transmisji na żywo, podczas których Justyna pokazywała proces robienia paznokci. To właśnie na live’ach wielokrotnie powtarzały się pytania od widzek o to, gdzie można kupić pędzelki, żele czy pilniki używane w trakcie transmisji. Wtedy narodził się pomysł stworzenia e-commerce. Piotr i Justyna postanowili założyć jeden sklep, który skupiałby wszystkie produkty potrzebne stylistkom paznokci. Brakowało im jednak wiedzy technicznej i dużego budżetu.

Piotr wziął sprawy w swoje ręce, zamykając się na miesiąc w mieszkaniu, gdzie z pomocą darmowych tutoriali z serwisu YouTube, w tym filmów Oli Gościniak, uczył się budowania stron internetowych. Swój pierwszy sklep na platformie WordPress stworzył, inwestując w niego zaledwie 60 złotych. Mając do dyspozycji około pięć do sześciu tysięcy złotych, zaopatrzyli się w pierwszy towar, w tym frezy, kubeczki i długopisy. Wynajmowane mieszkanie zamienili w magazyn, pozbywając się kanapy, by zrobić miejsce na regał z popularnej szwedzkiej sieciówki. Z jednej strony pokoju znajdowały się produkty, a z drugiej studio do nagrywania transmisji, które pełniło też rolę stanowiska do pakowania zamówień. Premiera sklepu odbyła się 10 sierpnia podczas transmisji na żywo. Chociaż spodziewali się zaledwie kilku zamówień, w ciągu pierwszej doby wygenerowali ich aż siedemnaście, kończąc dzień z obrotem rzędu tysiąca siedmiuset złotych.

Ten pierwszy sukces utwierdził ich w przekonaniu, że to właściwa droga. Przez pierwsze trzy i pół roku każdą zarobioną złotówkę reinwestowali w asortyment, żyjąc w tym czasie ze sprzedaży kursów online tworzonych przez Justynę oraz jej współprac marketingowych z innymi markami. Systematyczna praca zaowocowała szybkim przebiciem bariery stu tysięcy złotych przychodu w skali miesiąca, co nastąpiło po około pół roku od startu. Prawdziwym wyzwaniem było pokonanie granicy miliona złotych obrotu miesięcznie, co wymagało harmonijnego rozwoju wszystkich sześciu działów w firmie. Kiedy jednak to się udało, wzrost stał się znacznie szybszy i bardziej dynamiczny.

Obecnie marka Just Nails to prężnie działające przedsiębiorstwo zatrudniające około czterdzieści osób, z czego połowę stanowi ekipa odpowiedzialna za obsługę własnego magazynu stacjonarnego. Firma generuje blisko cztery miliony złotych przychodu miesięcznie, utrzymując zysk na poziomie od dziesięciu do dwunastu procent. Rozwój technologiczny wymusił przejście na bardziej zaawansowany silnik PrestaShop, którego miesięczne utrzymanie kosztuje około czterdziestu tysięcy złotych, by sprostać ogromnemu obciążeniu serwerów w trakcie szczytów sprzedażowych wywoływanych przez transmisje live. Cały zespół pracuje w oparciu o środowisko chmurowe, a asortyment sklepu zbliża się do poziomu dwudziestu tysięcy produktów.

Kluczowym elementem sukcesu na obecnym etapie jest sztuczna inteligencja, która rewolucjonizuje procesy wewnętrzne. Piotr z sukcesem wdraża rozwiązania oparte o nowoczesne modele językowe do automatyzacji obsługi klienta, przenoszenia danych z faktur, nadzorowania stanów magazynowych oraz bieżącej analizy marżowości ogromnej bazy produktowej. Na konwersję gigantyczny wpływ miały również zmiany w sklepie, takie jak uproszczenie formularza zamówienia poprzez ukrycie niezrozumiałego dla części klientów pola NIP oraz dodanie materiałów wideo nagranych przez Justynę bezpośrednio na kartach kilku tysięcy produktów. Dziś sprzedaż jest silnie wspomagana płatnymi kampaniami reklamowymi. Budżety przeznaczane miesięcznie na systemy reklamowe wynoszą około stu tysięcy złotych w przypadku Mety, od trzydziestu do czterdziestu tysięcy w Google oraz od pięćdziesięciu do sześćdziesięciu tysięcy złotych na TikToku.

Piotr i Justyna podkreślają, że podstawą zawsze pozostaje jednak dobra marka osobista, świetny produkt i cierpliwość. Osobom, które chcą budować swój biznes online, doradzają konsekwencję w działaniu, stawianie na format wideo oraz długofalowe zaangażowanie w wybraną niszę przez minimum rok lub dwa, bez rozpraszania się na poboczne projekty. Zalecają również ostrożne zarządzanie budżetem, weryfikowanie firm zewnętrznych i najpierw rozwijanie organicznych zasięgów, a dopiero w kolejnym kroku inwestowanie w płatne reklamy. Historia Just Nails pokazuje, że nawet najtrudniejsze sytuacje życiowe mogą stanowić fundament wielkiego sukcesu, o ile ma się w sobie odpowiednią dawkę wytrwałości i gotowości do ciężkiej pracy.

 

Justyna i Piotr Grobel – przedsiębiorcy i założyciele marki JustNails, którzy z branży beauty zbudowała rozpoznawalny biznes online i e-commerce. Jak z pasji do manicure zbudować rozpoznawalny e-commerce i markę online – pieniądze, narzędzia i strategie rozwoju JustNails

Przeczytaj także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *