• 2026-06-26
  • 0
  • 12 minuty czytania

„25 talentów” to dopiero początek… – rozmowa z Moniką Kuźmą

„25 talentów” to dopiero początek… – rozmowa z Moniką Kuźmą

Nie każda przedsiębiorcza droga zaczyna się od biznesplanu i jasno określonego celu. Czasem prowadzi przez laboratoria, branżę chemiczną i nieoczekiwane życiowe zwroty. Tak było w przypadku Moniki Kuźmy – chemiczki, która odkryła, że równie dobrze jak związkami chemicznymi potrafi posługiwać się słowem.

Dziś pomaga przedsiębiorcom budować relacje z klientami poprzez newslettery i wartościowe treści, prowadzi podcast „To był piękny tydzień” oraz jest autorką książki „25 talentów. Rozmowy z przedsiębiorcami”. W rozmowie z GIRLBOSKIE opowiada o odwadze do zmiany zawodowej ścieżki, sile networkingu, zaufaniu w biznesie oraz o tym, jak spełniła swoje marzenie o przeprowadzaniu wywiadów z przedsiębiorcami.

Redakcja GIRLBOSSKIE: Jak zaczęła się twoja historia? Czy możesz podzielić się historią momentu, który był punktem zwrotnym dla Ciebie jako przedsiębiorczyni?

Monika Kuźma: Jestem chemiczką. Po studiach przez kilkanaście lat pracowałam na etacie w firmach działających w zakresie recyklingu tworzyw sztucznych, uzdatniania wody i oczyszczania ścieków. Zawsze była to praca w zawodzie: laboratorium, doradztwo techniczne, sprzedaż chemikaliów… Dlatego, kiedy zaczęłam myśleć o własnej firmie, naturalna wydała mi się kontynuacja działań związanych z chemią. W 2018 roku zarejestrowałam firmę MLK-Projekt. Zrealizowałam kilka projektów związanych z oczyszczaniem ścieków przemysłowych i nawiązałam współpracę z kilkoma producentami specjalistycznych chemikaliów do mycia i dezynfekcji. Wciąż jednak czułam, że czegoś mi brakuje.

Punktem zwrotnym w moim biznesie była pandemia. Pierwszy jej miesiąc był dla mnie bardzo dobry finansowo (miałam w ofercie środki do dezynfekcji). Drugi był trochę słabszy, ale wciąż w porządku. A potem zapadła cisza. Rynek się wysycił. Inne zlecenia się skończyły. Zastanawiałam się, co dalej. Zrobiłam wtedy Kompas Kariery u znajomego coacha. Fragment raportu brzmiał: „Masz „pisanie” na bardzo wysokim poziomie. Osoby z wysokim wynikiem w tej dziedzinie mają przyjemność w przenoszeniu myśli na papier”. Było tam kilka propozycji zawodów: dziennikarka, redaktor, twórca tekstów informacyjnych i kreatywnych, wydawca, reporter, poetka albo pisarka…

Długo zastanawiałam się, co mogę z tym zrobić, żeby przyniosło to realny dochód. Zapisałam się na kurs copywritingu i zaczęłam pozyskiwać pierwsze zlecenia. Dziś wiem, że copywriting to był dopiero początek mojej przygody ze słowami…

Jakie wydarzenie z Twojego życia zawodowego uznajesz za największy sukces i dlaczego?

To było wydarzenie jeszcze z czasów pracy na etacie. Pracowałam jako technolog – sprzedawca w firmie, która zajmowała się doradztwem i sprzedażą chemikaliów do uzdatniania wody i oczyszczania ścieków. To była mała firma bez wspólnej bazy kontaktów. Działania sprzedażowe robiłam trochę na oślep. Pewnie wiesz, jak wyglądają „cold calls”, czyli pierwsze kontakty z klientem. Trzeba się mocno napracować, żeby porozmawiać z osobą decyzyjną. Kiedyś wykonałam telefony do czterech osób w dużym przedsiębiorstwie, żeby dowiedzieć się, że ktoś z naszej firmy już tam był… Zagotowałam się.

Tego dnia postanowiłam, że poszukam klientów gdzie indziej. Ponieważ mieszkam 30 kilometrów od granicy z Czechami, zapisałam się na intensywny kurs języka czeskiego. Po miesiącu zaczęłam pisać pierwsze maile do czeskich firm. Po trzech miesiącach znalazłam informację o konferencji wodno-ściekowej w Taborze. Powiedziałam szefowi, że chcę pojechać na tę konferencję. Załatwiłam formalności, przetłumaczyłam ulotki firmowe na język czeski, przygotowałam i przeprowadziłam prezentację firmy. Zostałam ciepło przyjęta. Od razu pojawiło się kilka osób zainteresowanych naszymi produktami.

Dzięki temu dziś wierzę, że jeżeli coś nie działa, zawsze mogę coś zrobić, chociażby nauczyć się nowego języka w trzy miesiące…

W drodze do osiągnięcia swoich celów biznesowych, jakie były najważniejsze lekcje które Cię spotkały?

Pierwszą dał mi klient, który nie zapłacił. Jestem szczęściarą, bo stało się to dopiero w czwartym roku prowadzenia działalności. Znaliśmy się, ufałam mu. Gdyby powiedział: „Monika, nie dam rady Ci zapłacić. Zawieśmy współpracę…”, wiedziałabym, że bierze odpowiedzialność za to, co się stało. Tymczasem to było chowanie głowy w piasek… Dziś wciąż ufam ludziom, ale jestem ostrożniejsza.

W 2024 roku dostałam drugą lekcję. Zachorowała bliska mi osoba. Pisanie to praca kreatywna, wymagająca spokoju i swobodnej głowy, a tego przez pół roku nie miałam. Gdybym wtedy miała jakikolwiek produkt fizyczny czy online, tak jak Ty Akademię WordPressa, byłoby mi łatwiej. Dlatego od jakiegoś czasu pracuję nad produktami online, które do końca 2026 roku znajdą się w mojej ofercie (mówiąc to Tobie i czytelnikom, mam dodatkową motywację do działania…)

Czy istnieje jakiś mentor lub osoba, która miała istotny wpływ na Twoją karierę, i jakie cenne wskazówki otrzymałaś od tej osoby?

Mój nieżyjący już tato powiedział mi kiedyś: „Trzeba się cenić”. Byłam wtedy jeszcze uczennicą, nie rozumiałam, co miał na myśli. Wszystko stało się jasne, kiedy kilka lat temu podjęłam nieopłacalną współpracę. Chciałam pomóc znajomemu przedsiębiorcy, który zmagał się z brakiem zamówień. Niska stawka wywoływała u mnie frustrację. Nie czułam się z tym dobrze, a przez to nie dawałam z siebie tyle, ile bym mogła.

Ostatecznie zakończyłam tę współpracę. Zrozumiałam słowa taty. Dziś doceniam swoje umiejętności i talenty i wyceniam je z uczciwością nie tylko w stosunku do klienta, ale też (a może przede wszystkim) do siebie.

W jaki sposób dbasz o równowagę między rozwojem zawodowym a osobistym, aby utrzymać harmonię w życiu?

Pracuję w domu. Po zakończeniu pracy zamykam laptopa do następnego dnia i nie używam go do rozrywki. Nauczyłam się tego, kiedy przez 6 lat pracowałam zdalnie na etacie. Wydawało mi się wtedy, że potrafię oddzielać czas pracy od życia domowego. Ale kiedy wieczorami włączałam komputer, żeby posłuchać webinaru rozwojowego, niespodziewanie 3 godziny później czytałam artykuły o oczyszczaniu ścieków z obróbki szkła…

Kiedy zaczęło się to powtarzać, mąż kupił mi tablet, zaznaczając, że ma on służyć tylko do spraw prywatnych. Komputer (czyli praca) został na biurku. Zadziałało.

Czy widzisz siebie jako liderkę, która inspiruje innych do osiągania sukcesu, i jakie wartości chciałabyś przekazać kolejnym pokoleniom przedsiębiorczych kobiet?

Czy widzę siebie jako liderkę? Nigdy wcześniej nie myślałam tak o sobie. Niedawno jednak rozmawiałam ze znajomą przedsiębiorczą kobietą. Powiedziałam, że nie wiem, czy dam radę przyjść na spotkanie, na które mnie zaprosiła. Odpowiedziała: „Monika, musisz przyjść, bo masz autorytet w tej grupie…”.

Wtedy zrozumiałam, że liderką nie jestem wtedy, kiedy o tym myślę, ale kiedy działam dla dobra innych. Dlatego chcę pomagać innym przedsiębiorczym kobietom. Wspierać je w realizacji marzeń o własnym newsletterze, książce, zaprosić do podkastu czy zwyczajnie wypić z nimi kawę.

Czy istnieje jakiś projekt lub inicjatywa społeczna, w którą zaangażowałaś się jako przedsiębiorczyni, i jaka była rola Twojej firmy w tym zaangażowaniu?

Niedługo po założeniu działalności natrafiłam na ulotkę Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców Talent. Zobaczyłam, że mają spotkania w Bielsku-Białej. Poszłam na jedno… i zostałam do dziś. Od 4 lat jako liderka prowadzę stacjonarne spotkania w Bielsku-Białej.

Druga inicjatywa, w której uczestniczę regularnie to Bielskie Śniadania Biznesowe. To spotkania dla przedsiębiorców w Bielsku-Białej odbywające się już od 13 lat. Miałam przyjemność dwukrotnie poprowadzić dla uczestników Śniadań bezpłatne warsztaty: „5 pytań, które musisz sobie zadać, zanim opublikujesz post” i „Newsletter- najlepsze wsparcie czy koszmar senny przedsiębiorcy?”

Jakie technologie czy innowacje uważasz za kluczowe dla rozwoju biznesu w dzisiejszym dynamicznym środowisku?

Być może powinnam tu opowiadać o sztucznej inteligencji, automatyzacjach i zaletach „onlajnów” i „ejajów”. Odpowiem jednak trochę przekornie. W „dzisiejszym dynamicznym środowisku” polecam wrócić do korzeni, czyli do spotkań „twarzą w twarz”. Wiesz, że nawet jest taki dzień w kalendarzu? To 17 grudnia. Kiedy napisałam o tym ostatnio w newsletterze, kilkoro czytelników napisało do mnie z podziękowaniem za inspirację…

Opowiedz teraz o Twoim produkcie miesiąca. To książka „25 talentów. Rozmowy z przedsiębiorcami”. Kiedy pojawił się pomysł na tę książkę?

Kiedy dowiedziałam się, że zbliża się 25 lat istnienia Duszpasterstwa Talent, przypomniało mi się jedno z moich marzeń. od dawna chciałam robić wywiady z przedsiębiorcami i puszczać w świat ich piękne historie, ale nie miałam pojęcia, w jaki sposób mogłabym to zrealizować.

Tamtego dnia to marzenie znowu cichutko odezwało się w mojej głowie. Powiedziałam opiekunowi Duszpasterstwa, że chciałabym przygotować okolicznościową publikację o przedsiębiorcach. Pomysł został „klepnięty”. Przygotowałam scenariusze, spotkałam się z przedsiębiorcami, przeprowadziłam i nagrałam rozmowy, a następnie zredagowałam je. Resztą zajęło się wydawnictwo Dehon.

Książka ujrzała światło dzienne w listopadzie 2024 roku.

Czy droga od pomysłu do gotowej publikacji była skomplikowana?

To był fascynujący, ale niełatwy projekt. Sama wiesz, jak wygląda planowanie spotkań z przedsiębiorcami. Z jednymi musiałam spotkać się wcześnie rano, z innymi późnym wieczorem. Żeby przygotować dobre pytania, musiałam też wcześniej poznać ich biznesy.

Przy tej okazji zrealizowałam drugie moje marzenie (związane już bezpośrednio z książką). Każdego rozmówcę poprosiłam o radę dla osób, które myślą o założeniu firmy albo niedawno ją założyły. Dlatego każdy rozdział kończy się ciekawą biznesowo podpowiedzią.

Dlaczego było to dla mnie ważne? Kiedy otwierałam firmę, nie miałam wokół siebie ludzi, których mogłabym poprosić o podpowiedzi biznesowe. Popełniłam wiele błędów. Chciałam, żeby inni mieli łatwiej.

Czy będzie kolejna książka?

Chciałabym kontynuować ten projekt. Zapisałam rozmowy z niewielką grupą przedsiębiorców, a znam ich o wiele więcej i wiem, że ich historie mogą zainspirować innych. Zaczynam powoli zbierać materiały i mam nadzieję, że znów ułożą się w piękną całość. Mam wrażenie, że „25 talentów” to dopiero początek…


monika kuźma 25 talentówRozmówczyni wywiadu: Monika Kuźma

Jestem chemiczką z duszą humanisty. Pomagam przedsiębiorcom, którzy chcieliby komunikować się z klientami, ale nie mają czasu/pomysłu/odwagi na to, by regularnie wysyłać newslettery czy tworzyć wpisy blogowe. Tworzę dla nich wartościowe treści, które nie tylko zmieniają czytelników w klientów, ale też pomagają budować z nimi relacje.

W każdy piątek wysyłam newsletter „To był piękny tydzień” z inspiracjami i pomysłami na networking i komunikację z klientem. Prowadzę podcast o tej samej nazwie. Rozmawiam z przedsiębiorcami o ich misji biznesowej i o tym, w jaki sposób zmieniają świat na lepsze.

Jestem autorką książki „25 talentów. Rozmowy z przedsiębiorcami”. To świadectwa wiary i podpowiedzi biznesowe przedsiębiorców z Duszpasterstwa Talent, które miałam zaszczyt usłyszeć i zapisać.

W wolnych chwilach fotografuję, maluję akwarelą i gram na pianinie.

Przeczytaj także

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *