• 2025-10-12
  • 128
  • 30 minuty czytania

Klaudia Bączyk-Lesiuk – Głosowanie Kursory Roku 2025

Klaudia Bączyk-Lesiuk

Kursor Dobra

Dr nauk humanistycznych w zakresie literaturoznawstwa, dziennikarka, akredytowana praktyk tutoringu, coachka, lektorka języka polskiego jako obcego, trenerka edukacji i komunikacji międzykulturowej oraz nauczycielka akademicka. Łączy doświadczenie naukowe i dydaktyczne z pasją do literatury, edukacji i psychologii, specjalizując się w obszarach takich jak odporność psychiczna, przeciwdziałanie wypaleniu zawodowemu oraz autentyczne przywództwo, w tym eduliderstwo. Posiada liczne certyfikaty wspierające jej działalność rozwojową, m.in.: Everything DiSC, Professional Scrum Master I, Prince2 Foundation in Project Management, AgilePM Foundation, Facilitation Foundation, Design Thinking Facilitator i Moderator, CCA Core Coach Accreditation (Grupa SET) oraz Certyfikowany Trener Gry Podróż Bohatera®. Od kilkunastu lat związana jest z edukacją na różnych poziomach. Przez trzy lata pracowała w ukraińskich placówkach oświatowych jako nauczycielka delegowana przez ORPEG, zdobywając doświadczenie w pracy z uczniami obcojęzycznymi. Od 1 października pełni funkcję Dyrektorki NODN Edicon. Współpracuje również z Uniwersytetem Wrocławskim, Uniwersytetem Warszawskim, Przykarpackim Uniwersytetem Narodowym w Iwano-Frankiwsku, Uniwersytetem Artystycznym im. M. Abakanowicz w Poznaniu oraz organizacjami pozarządowymi, takimi jak Fundacja Ukrainka w Polsce i Teach for Poland. Od 2014 roku projektuje i realizuje programy rozwojowe w obszarze edukacji i biznesu, współpracując z wieloma firmami szkoleniowymi. Prowadzi szkolenia, warsztaty i coaching dla instytucji i organizacji, takich jak Fundacja dla Rodaka, Fundacja Orlen, Politechnika Poznańska, Politechnika Gdańska, Ośrodek Rozwoju Edukacji oraz Mazowieckie Samorządowe Centrum Doskonalenia Nauczycieli. Jej zainteresowania naukowe obejmują wykluczenie społeczne, komunikację międzykulturową, sztuczną inteligencję i bilingwizm polsko-ukraiński. Jest autorką książek "Kreacje Judasza w epice polskiej XX i początku XXI wieku" oraz "Na początek. Wprowadzenie do nauki języka polskiego dla osób ukraińskojęzycznych", a także współautorką raportu "Polska edukacja w cieniu AI". Została wyróżniona w 5. edycji Konkursu Edukacja Jutra za scenariusz lekcji z wykorzystaniem sztucznej inteligencji. W listopadzie 2024 roku została zaproszona jako ekspertka z Polski do udziału w webinarze „Education of students with migrant background, in particular children – refugees from Ukraine, in multicultural schools”, zorganizowanym przez Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ośrodek Rozwoju Edukacji w ramach polskiej prezydencji w Grupie Wyszehradzkiej. Pasjonuje się różnorodnością kulturową i pokoleniową oraz innowacjami w edukacji. Wspiera zarówno instytucje rządowe, jak i organizacje pozarządowe, prowadząc działania edukacyjne, doradcze i szkoleniowe. (https://www.linkedin.com/in/klaudia-baczyk-lesiuk/)

Moje działania w ostatnich latach koncentrują się na wspieraniu uchodźców z Ukrainy oraz tworzeniu narzędzi edukacyjnych, które ułatwiają im start w nowej rzeczywistości. Gdy rozpoczęła się wojna w Ukrainie, poczułam się okrutnie bezsilna. Lata spędzone w tym kraju, liczne przyjaźnie oraz relacje zawodowe i prywatne jeszcze mocniej uświadomiły mi, jak bardzo jestem bezradna wobec ludzkiej tragedii i jak bardzo pragnę coś zrobić. Wtedy, wraz z koleżanką Agnieszką Jastrzębską, wpadłyśmy na pomysł zorganizowania kursów języka polskiego dla osób, które były zmuszone opuścić Ukrainę. Na 1 marca 2022 roku zaplanowałyśmy spotkanie na platformie Zoom, podczas którego chciałyśmy przedstawić naszą wizję darmowych kursów. Ogłoszenie, trochę spontanicznie, zamieściłyśmy na portalach Facebook i LinkedIn. Idea była prosta: bezpłatne miesięczne kursy, realizowane w formie półtoragodzinnych zajęć dwa razy w tygodniu, w małych grupach, dopasowanych pod względem biegłości językowej. Przyznaję, że spodziewałyśmy się zebrania tylko jednej lub maksymalnie dwóch grup; nie miałyśmy sporych zasięgów w Internecie, zaczęłyśmy też zastanawiać się, czy nasza inicjatywa nie jest zbyt wcześnie, że być może kursy języka nie będę dla uchodźców najważniejsze. Mimo wszystko postanowiłyśmy spróbować, organizując nie tylko lekcje języka, ale także wprowadzając uczestników w naszą kulturę i pomagając w codziennych sytuacjach, takich jak sprawdzanie dokumentów, szukanie mieszkań, wizyty u lekarza czy nauka dzieci w szkole. Na spotkanie przyszło bardzo wiele osób, a kolejne zgłaszały się mailowo lub za pośrednictwem portali społecznościowych. Wieść rozchodziła się pocztą pantoflową, a my nie miałyśmy serca nikomu odmówić. Jednocześnie zależało nam na jakości prowadzonych zajęć, dlatego grupy były małe, a prowadzący musieli mieć odpowiednie wykształcenie i doświadczenie. Do naszego projektu zaprosiłyśmy inne lektorki uczące języka polskiego w całej Polsce, a nawet poza jej granicami (jedną grupę prowadziła nauczycielka z Holandii). Ja zajęłam się organizacją, podziałem na grupy i informowaniem uczestników - tym, w czym czuję się najlepiej. Oczywiście prowadziłam także swoją grupę. Do lipca 2022 roku w naszych kursach wzięło udział ponad 300 osób, dzieci, młodzież i dorośli. W tym czasie różne organizacje, które uzyskały dofinansowanie, zaczęły zapraszać na swoje zajęcia. Był to więc dobry moment, aby zainteresowani mogli kontynuować darmową naukę, a my miałyśmy pewność, że wszyscy, którzy się do nas zgłosili, poznali podstawy języka, zapoznali się z alfabetem i uzyskali pierwsze wskazówki dotyczące życia w Polsce. Nasze działania były szybką reakcją na falę migracji, na którą nikt nie był przygotowany. Odzew przerósł nasze oczekiwania, a ja do dziś utrzymuję kontakt z moimi kursantami, śledząc ich dalsze losy. Z perspektywy czasu uważam, że to niezwykłe, jak spontaniczne działanie mogło przynieść tyle dobra i przyczynić się do łatwiejszego startu w Polsce, w szkole, przedszkolu czy pracy. Myślę, że organizacja i prowadzenie kursów bardzo mi pomogły, wypełniając pewną pustkę, pozwalając, aby moje mocne strony – wykształcenie i doświadczenie – przekuć w realne działania, których efekty są widoczne do dziś. Dzięki współpracy z wieloma wspaniałymi osobami mogłyśmy pomóc w momencie, gdy inni wypełniali dokumenty i szukali dofinansowania. Był to ogromny atut działania oddolnego, spontanicznego, płynącego z potrzeby serca. Nasza wspólna praca nie tylko wspierała tych, którzy tego potrzebowali, ale także stworzyła społeczność, w której każdy mógł znaleźć swoje miejsce, nadzieję i nowe możliwości. Podczas prowadzonych kursów dostrzegłam brak materiałów skierowanych do ukraińskojęzycznych odbiorców; podobne sygnały otrzymywałam od innych lektorek, z którymi współpracowałam. To zainspirowało mnie do działania. Zebrałam potrzebne materiały, bazując również na informacjach zwrotnych od nauczycieli i rodziców uczniów z Ukrainy. Wraz z mężem, który zajął się tłumaczeniem, opracowałam materiał na ponad 106 stron. Największym wyzwaniem było dopracowanie całości graficznie, ale ostatecznie stworzyłam coś, co potencjalnie mogłoby się ukazać. Pozostawało pytanie: jak to zrobić? Zwróciłam się do p. Anny Krusiewicz z MSCDN Oddziału w Płocku z propozycją wydania takiej darmowej publikacji. Okazało się, że mój pomysł się spodobał, a dzięki wsparciu znalazły się fundusze na opłacenie graficzki i bezpłatne udostępnienie e-booka w sieci. 26 maja 2023 roku mój e-book, „Na początek. Wprowadzenie do nauki języka polskiego dla osób ukraińskojęzycznych” zaczął trafiać do tych, którzy najbardziej jej potrzebowali. Na bazie tej publikacji zorganizowałam również szkolenia i warsztaty dla lektorów języka polskiego, aby pokazać im, jak efektywnie pracować z podręcznikiem. Chciałam, aby czuli się pewnie w pracy z ukraińskojęzycznymi uczniami, mogli im naprawdę pomóc. Prowadziłam również warsztaty dla przyszłych użytkowników książki, pokazując im, jak z niej korzystać i jak samodzielnie uczyć się polskiego. To nie była tylko kwestia materiałów edukacyjnych, ale stworzenia przestrzeni do dialogu i wsparcia. Często pytano mnie, dlaczego zdecydowałam się zrobić to za darmo. Dlaczego nie cenię swojej wiedzy, lat doświadczenia i poświęconego czasu? Wierzę jednak, że są rzeczy ważniejsze od pieniędzy. Dla osób, które straciły dom i muszą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, taka publikacja może być bardzo cenna. Dla mnie to dziesiątki godzin pracy, a dla nich to materiał, który może być wsparciem w kolejnych dniach, tygodniach, a nawet latach. E-book spotkała się z pozytywnym odbiorem. Otrzymałam wiele podziękowań za to, że lekcje zawarte w książce były nieocenioną pomocą w pierwszych tygodniach życia w Polsce. Takie słowa cieszą najbardziej. Cieszę się, że mogłam wnieść choć mały wkład w życie innych ludzi, i jestem pełna nadziei, że ta publikacja będzie dla nich prawdziwym wsparciem w nowej rzeczywistości. W tym miejscu mogłabym wymienić wszystkie pozostałe działania, ale czy są one powodem, by nagroda trafiła w moje ręce? Myślę, że jej otrzymanie byłoby zwieńczeniem tego, co robię i wskazaniem, że warto, że działania oddolne, bez patronatu wielkich organizacji, gdzieś w cieniu, mają sens i są dostrzegane. To także utwierdziłoby mnie i być może innych w przekonaniu, że wartości w dzisiejszym świecie, choć często podważane, są czymś trwałym, na czym możemy się oprzeć. W swojej pracy bowiem, poza wspieraniem dzieci i młodzieży, ogromny nacisk kładę na rozmowy z dorosłymi – pomagam im dostrzec ich mocne strony i otwieram na nowe perspektywy. Wierzę, że zmiany powinny zaczynać się od nas, dorosłych - opiekunów, nauczycieli i edukatorów. To od nas zależy, jakie wartości przekażemy przyszłym pokoleniom. Czy to oznacza, że wojny, bieda czy nierówności społeczne znikną? Obawiam się, że nie, ale dzięki kształceniu nauczycieli i edukatorów mamy szansę pokazać swym uczniom, że można inaczej, że z historii można (a nawet trzeba) czerpać lekcje, że mamy możliwości, by coś zmienić. I nawet, jeśli te zmiany następują powoli, jestem pewna, że warto czekać na ich efekty, na to, że obudzimy się w świecie, gdzie dorośli przyznają się do błędów i chętnie uczą się czegoś nowego, a dzieci rozumieją, jak ważne jest prawdziwe człowieczeństwo, nie dla nagród, sławy czy kliknięć w Internecie, ale dlatego, że jest to coś, co nas definiuje. Prawdziwe człowieczeństwo nie potrzebuje uznania, bo jego wartość tkwi w codziennych działaniach, w odwadze, by postępować słusznie, nawet gdy nikt nie patrzy. To właśnie ono ma moc zmieniania świata - krok po kroku, człowiek po człowieku. Filmik-niespodzianka nagrany przez jedną z uczestniczek pokazał, że moje wsparcie i zaangażowanie naprawdę jej pomogły w codziennym funkcjonowaniu w nowej rzeczywistości (https://drive.google.com/file/d/1d2aPgOi32bTg1DP4QK77JEuHJxiRVK93/view?usp=sharing). Jeśli swoim działaniem mogę choć odrobinę przyczyniać się do tej zmiany, to warto!

3
Głosy
38
Wyświetlenia
1 rok
Dodano

Zakończone od 361 dni, 17 godzin i 8 minut.