- 2026-03-17
- 0
- 6 minuty czytania
Girlbosskie MEETUP we Wrocławiu przyciągnął kobiety, które chcą więcej niż networking

Czy jedno spotkanie może zmienić sposób, w jaki kobiety budują relacje biznesowe? Wrocław właśnie pokazał, że tak. Pierwszy Girlbosskie MEETUP w tym mieście przyciągnął kobiety, które nie szukają tylko inspiracji, ale realnych kontaktów, wsparcia i przestrzeni do rozwoju swoich marek. W poniedziałek, 16 marca, odbyło się pierwsze spotkanie Girlbosskie MEETUP we Wrocławiu, zorganizowane przez Ewelinę Salwuk-Marko i Oliwię Kowalik. Wydarzenie miało miejsce w kolorowej przestrzeni biurowej Ace Of Space w galerii Renoma przy ulicy Świdnickiej 40, w samym centrum miasta.
Kobiety z całej Polski w jednym miejscu
Wrocław okazał się przestrzenią, która realnie przyciąga. Na spotkaniu pojawiło się 20 kobiet z różnych stron Polski, co w przypadku kameralnego formatu tylko podkreśliło jego wartość. Uczestniczki przyjechały nie tylko z Wrocławia, ale również z Kotliny Kłodzkiej, Jelcza-Laskowic, Katowic, okolic Łodzi czy Częstochowy. Dla części z nich było to kolejne spotkanie w gronie społeczności PACZKI, dla innych pierwszy moment, w którym mogły wyjść z online’u i poznać się naprawdę. To, co najmocniejsze, wydarzyło się między wierszami. Kobiety pokonały setki kilometrów, żeby spędzić poniedziałkowy, deszczowy wieczór właśnie tutaj. Nie dla zdjęć, nie dla obecności na wydarzeniu, ale dla rozmów, relacji i kontaktów, które mają sens. I to jest największy dowód na to, czym jest Girlbosskie. To nie społeczność obserwujących. To społeczność kobiet, które chcą się wspierać, rozwijać i budować coś więcej niż tylko zasięgi.
Networking i gra w bingo
Aby networking nie był kolejną wymianą uprzejmości i wizytówek, Oliwia wraz z Eweliną postawiły na coś więcej niż rozmowę. Wprowadziły element gry, czyli Networkingowe Bingo. Ta forma szybko rozruszała uczestniczki i naturalnie wciągnęła je w interakcję. Zamiast zastanawiać się, jak zacząć rozmowę, dziewczyny miały konkretny cel. Zadawały pytania, odkrywały swoje biznesy i szukały punktów wspólnych między markami. Zasada była prosta, ale skuteczna. Należało uzupełnić wszystkie pola na planszy, poznając jak najwięcej osób, bez powtarzania tych samych rozmów. Dzięki temu każda uczestniczka wyszła poza swoją „strefę komfortu” i nawiązała więcej niż jedną czy dwie znajomości.
Na zakończenie odbył się również moderowany networking, który uporządkował energię spotkania i dał przestrzeń na bardziej świadome prezentacje. Dzięki wsparciu prowadzących każda uczestniczka miała szansę powiedzieć o sobie i swoim biznesie w sposób konkretny i pewny. To właśnie w tej części było widać największą różnicę. To nie był przypadkowy networking. To była przestrzeń, w której rozmowy miały kierunek i sens.
Warsztat PR “Stwórz markę od A do Z”
Merytoryczną część wydarzenia poprowadziła Ewelina Salwuk-Marko – PR-owiec, dziennikarka, wydawczyni portali, wykładowczyni akademicka i przedsiębiorczyni. Podczas warsztatu „Stwórz markę od A do Z” uczestniczki pracowały w 3-osobowych zespołach. Każda grupa losowała branżę i tworzyła koncepcję firmy, od nazwy i misji, aż po strategię komunikacji i obecność w mediach.
Efekty pokazały jedno. Kreatywność rośnie tam, gdzie dostaje przestrzeń.
„Bardzo się cieszę, że tyle kobiet pojawiło się na warsztacie i tak świadomie weszło w to zadanie. Było dużo pomysłów, rozmów i prawdziwej kreatywności. Dziś to właśnie ona robi największą różnicę. W świecie, w którym wiele marek wygląda podobnie, kreatywność staje się przewagą. To ona przyciąga uwagę, buduje rozpoznawalność i sprawia, że marka zostaje w głowie.” powiedziała Ewelina Salwuk-Marko
Dziewczyny nie tylko świetnie radziły sobie z zadaniami, ale tworzyły spójne historie swoich idealnych klientów, a nawet projektowały logotypy.
Kobiece wsparcie na dłuższą metę
Ten wieczór nie skończył się na zdjęciach, rolkach i szybkich relacjach w social mediach. Najważniejsze wydarzyło się w rozmowach, spojrzeniach i decyzjach, które każda z uczestniczek zabrała ze sobą do domu. To nie było spotkanie „na chwilę”. To było doświadczenie, które zostaje. Na zakończenie każda z kobiet napisała dwa zdania. Jedno dla siebie, coś, co chce zapamiętać i do czego chce wracać. Drugie dla innych, jako impuls, który może kogoś popchnąć do działania.
Pojawiły się słowa, które są proste, ale mają ogromną siłę:
„Bądź autentyczna.”
„Swój potencjał wykorzystujesz wtedy, gdy jesteś sobą.”
„Kobieta ma w sobie ogromną moc, a wiele kobiet razem jeszcze więcej.”
To nie były puste hasła. To były wnioski wyciągnięte z rozmów, doświadczeń i tego, co wydarzyło się podczas spotkania. I właśnie w tym widać największą wartość takich wydarzeń. Nie w liczbie uczestniczek, nie w zdjęciach, ale w tym, co zostaje w głowie i zaczyna realnie wpływać na działania. Te zdania zostaną z nami na długo i będą przypominać, od czego zaczęło się Girlbosskie MEETUP we Wrocławiu.
Zapraszamy na kolejne spotkania w kolejnych miastach!








