• 2026-04-09
  • 0
  • 6 minuty czytania

Kampania kursu online krok po kroku – 150 osób i 50 000 zł w przedsprzedaży

Kampania kursu online krok po kroku – 150 osób i 50 000 zł w przedsprzedaży

W marcu w przedsprzedaży Akademii WordPress + AI dołączyło ponad 150 osób, a mój przychód wyniósł dokładnie 54 738,77 zł. To konkretny wynik, ale jeszcze ważniejsze jest to, w jaki sposób został osiągnięty. Ta kampania nie była idealna. Nie była robiona kosztem zdrowia, rodziny czy snu. Była zaplanowana strategicznie, ale realizowana w zgodzie z wartościami i realiami życia.

Punktem wyjścia nie było tworzenie strony sprzedażowej ani reklam. Najpierw została podjęta decyzja strategiczna: co dokładnie jest sprzedawane, komu i z jaką obietnicą. Akademia przeszła transformację z Akademii WordPressa w Akademię WordPress + AI. Zmiana nie była kosmetyczna. Do kursów doszła intensywna praca ze sztuczną inteligencją, kreatorami AI i nowymi narzędziami. Sama nazwa „WordPress” przestała oddawać rzeczywisty zakres wiedzy.

Dołącz do Akademii WP + AI tutaj: https://olagosciniak.pl/akademia

Kluczowe było nazwanie prawdziwej obietnicy. Nie chodziło o naukę WordPressa jako takiego, ale o konkretną drogę: od umiejętności technologicznych do pieniędzy na własnych produktach lub usługach. To przesunięcie komunikacyjne miało ogromne znaczenie. Zamiast mówić o narzędziu, komunikat został oparty o efekt biznesowy.

Kolejną decyzją było uproszczenie oferty. Zamiast sprzedawać wszystkie planowane kursy jednocześnie, wybrane zostały dwa pierwsze: WP Strona AI oraz WP Expert AI. Dwa kolejne – dotyczące pracy na zlecenie i tworzenia produktów edukacyjnych – zostały odsunięte w czasie. To pozwoliło uniknąć chaosu komunikacyjnego i skupić uwagę odbiorców na jednym, głównym pakiecie.

Trzonem całej kampanii była lista priorytetowa. Jej celem było budowanie napięcia, poczucia pierwszeństwa oraz wyselekcjonowanie najbardziej zaangażowanych osób. Sprzedaż „spod lady” została uruchomiona najpierw dla osób z listy oraz dla dotychczasowych kursantów. Część z nich otrzymała dostęp automatycznie, inne – specjalne oferty reaktywacyjne. Dopiero później otwarto sprzedaż szeroko, w trakcie webinaru.

Webinar „Strona WWW w godzinę” był głównym eventem konwersyjnym. Co istotne, odbył się wieczorem, co po dłuższej przerwie było możliwe dzięki zmianie sytuacji rodzinnej. Webinar nie był tylko lead magnetem – był momentem, w którym wiele osób podjęło decyzję zakupową. Po jego zakończeniu natychmiast dostępna była powtórka, co dodatkowo zwiększyło konwersję.

Komunikacja kampanijna była codzienna, ale zaplanowana. Treści podzielone zostały na problemowe, edukacyjne, osobiste i sprzedażowe. Jeden temat dnia był rozbijany na różne formaty: dłuższy post, krótszą rolkę lub karuzelę oraz stories. Poruszane były różne problemy odbiorców: chaos technologiczny, brak czasu, perfekcjonizm, odkładanie decyzji, strach przed sprzedażą czy brak własnego miejsca online.

Istotnym elementem było świadome zarządzanie energią kampanii. Każda kampania ma naturalny spadek sprzedaży w środku. Tym razem również on wystąpił, ale sprzedaż nie zatrzymała się całkowicie – każdego dnia dołączały kolejne osoby. Dodatkowe „milestony” w postaci live Q&A oraz publicznej inauguracji podtrzymywały dynamikę.

Ciekawym eksperymentem była publiczna transmisja inauguracji kursu, która pierwotnie miała być zamknięta. Pokazanie wnętrza platformy i realnych kursantów w czasie rzeczywistym przełożyło się na dodatkowe sprzedaże już po formalnym zakończeniu przedsprzedaży.

Duże znaczenie miało także uproszczenie pakietów oraz skrócenie dostępu do kursu z pół roku do trzech miesięcy. Paradoksalnie krótszy dostęp zwiększył zaangażowanie uczestników. Dodatkowo w przedsprzedaży zamiast obniżki ceny zastosowano wydłużony czas dostępu – z trzech do pięciu miesięcy.

Co istotne, cena nie była elementem wątpliwości wewnętrznych. Była świadomą decyzją wynikającą z wartości marki. Akademia miała być dostępna dla osób, które dopiero zaczynają i nie dysponują dużym budżetem.

Na koniec pojawił się jeszcze jeden ważny wątek – zarządzanie pieniędzmi. Środki z kampanii zostały przeznaczone na inwestycje finansowe i dywersyfikację, przy jednoczesnym zachowaniu poduszki bezpieczeństwa. To pokazuje, że biznes online może stać się realnym fundamentem stabilności finansowej.

Najważniejszy wniosek? Nie potrzeba ogromnej, spektakularnej kampanii. Potrzebna jest jasna obietnica, uproszczona oferta, jedno główne wydarzenie sprzedażowe, codzienna konsekwentna komunikacja i odwaga do powtarzania przekazu. Kampania nie wygrywa kreatywnością dla samej kreatywności. Wygrywa klarownością i konsekwencją.

Ta historia pokazuje, że można sprzedawać skutecznie, spokojnie i w zgodzie ze sobą. A to często jest największym zwycięstwem.

Dołącz do Akademii WP + AI tutaj: https://olagosciniak.pl/akademia

Przeczytaj także

Angielski to nie egzamin, to wolność – rozmowa z Astrid Oleszkiewicz o tym, jak dmucha w językowe skrzydła kobiet

Angielski to nie egzamin, to wolność – rozmowa z Astrid Oleszkiewicz o tym, jak dmucha w językowe skrzydła kobiet

Dla Astrid Oleszkiewicz język angielski to znacznie więcej niż znajomość słówek i zasad gramatyki. To narzędzie,…
Delegowanie zadań w małej firmie – dlaczego przemęczona przedsiębiorczyni przyciąga nieodpowiednich współpracowników

Delegowanie zadań w małej firmie – dlaczego przemęczona przedsiębiorczyni przyciąga nieodpowiednich współpracowników

Na początku to powód do dumy. Ona ogarnia sprzedaż, marketing, księgowość, ofertę, social media i jeszcze…
Dlaczego Twoja marka osobista nadal nie sprzedaje – nawet jeśli jesteś świetna w tym co robisz?

Dlaczego Twoja marka osobista nadal nie sprzedaje – nawet jeśli jesteś świetna w tym co robisz?

Znasz to uczucie frustracji, gdy patrzysz na swój biznes i myślisz: „Przecież robię świetną robotę, dlaczego…

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *