- 2026-04-17
- 0
- 9 minuty czytania
Od konta edukacyjnego na Instagramie do własnej firmy – rozmowa z Patrycją Pieszczek-Bober

Droga do własnego biznesu rzadko bywa prosta i oczywista. Często zaczyna się od wątpliwości, odkładanych decyzji i poczucia, że „to jeszcze nie ten moment”. A jednak przychodzi chwila, w której wewnętrzna potrzeba działania staje się silniejsza niż strach – i właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa zmiana.
W rozmowie z Patrycją Pieszczek-Bober zaglądamy za kulisy tej decyzji. To historia o przełamywaniu niepewności, odwadze do sięgania po swoje oraz o tym, jak ogromną rolę odgrywa wsparcie innych ludzi. To także opowieść o budowaniu biznesu w zgodzie ze sobą, własnymi wartościami i tempem życia, które uwzględnia nie tylko rozwój zawodowy, ale również macierzyństwo i codzienne wyzwania.
Redakcja GIRLBOSSKIE: Jak zaczęła się twoja historia? Czy możesz podzielić się historią momentu, który był punktem zwrotnym dla Ciebie jako przedsiębiorczyni?
Patrycja Pieszczek-Bober: Bardzo długo zwlekałam z decyzją o otwarciu swojej działalności. Byłam niepewna siebie, swojej wiedzy, tego czy podałam prowadzeniu działalności. Z drugiej strony byłam mocno sfrustrowana tym jak wiele czasu poświęcam na dzielenie się swoją wiedzą za darmo za pośrednictwem instagrama. W końcu mój mąż, moja przyjaciółka oraz osoby, które poznałam za pośrednictwem instagrama (m.in. mec. Olga Daca) ostatecznie zmotywowały mnie do zarabiania na swojej wiedzy. I tutaj nie mogę nie wspomnieć o wspaniałej Kasi Chojnackiej i jej Biurze Rachunkowym PITU CITU, którzy pomogli mi od początku z wszystkimi formalnościami, a teraz prowadzą mnie za rękę przez kwestię księgowe (bo uwierzcie mi, dla mnie to nadal czarna magia). Obecnie dobiega końca pierwszy rok prowadzenia przeze mnie działalności i nie żałuję decyzji o jej otwarciu. Może jedynie trochę, że zdecydowałam się na to tak późno.
Jakie wydarzenie z Twojego życia zawodowego uznajesz za największy sukces i dlaczego?
Nominację w konkursie Rising Stars Prawnicy – Liderzy Jutra 2024. Jest to konkurs skierowany do prawników poniżej 35. roku życia. Co roku nominowanych jest 35 osób, z których 10 następnie wybieranych jest do grona laureatów. Chociaż nie udało mi się trafić do najlepszej 10 i tak uważam samą nominację za ogromny sukces. Moja droga zawodowa nie jest typową drogą zawodową prawnika. Nie dostałam się na prawo od razu po maturze. Nie rozpoczęłam aplikacji od razu po skończeniu studiów. W międzyczasie wyszłam za mąż, założyłam rodzinę, a często w przypadku prawniczek zakładanie rodziny bywa odsuwane na późniejszy czas, kiedy już zrobią karierę. Ja nie chciałam czekać z byciem mamą aż zdobędę tytuł zawodowy i nie żałuję, chociaż nie będę ukrywać, że bywa ciężko.
W drodze do osiągnięcia swoich celów biznesowych, jakie były najważniejsze lekcje które Cię spotkały?
Nie każdego jest stać na oferowaną przeze mnie usługę. I to jest w porządku, ale nie powinno być powodem do zaniżania przeze mnie moich stawek. To ja najlepiej znam wartość swojej pracy, umiem ją wycenić, wiem co stoi za tą kwotą. Tak jak mnie samą nie jest stać na każdy produkt czy usługę, które chciałabym mieć i szukam takich w swoim budżecie, tak moi potencjalni klienci też mogą uznać, że wolą wybrać kogoś „tańszego”. Zrozumiałam, że ważniejsza od chęci „złapania” każdego klienta powinna być dla mnie praca w zgodzie z sobą i za stawki, które uznam za adekwatne do swojej wiedzy, doświadczenia i zaangażowania.
Co uważasz za najbardziej kreatywną strategię marketingową, która przyniosła Ci sukces w biznesie?
Paradoksalnie jest ona mało kreatywna – autentyczność. Nie udaję kogoś, kim nie jestem. Jestem sobą i albo potencjalnym klientom się to spodoba i zdecydują się na skorzystanie z moich usług albo wybiorą kogoś innego.
Czy widzisz siebie jako liderkę, która inspiruje innych do osiągania sukcesu, i jakie wartości chciałabyś przekazać kolejnym pokoleniom przedsiębiorczych kobiet?
Życie nie kończy się w momencie zostania mamą. Ono wtedy mocno się zmienia, musimy uczyć się w inny sposób gospodarować swoim czasem, ale dostajemy dodatkowej motywacji do działania. I pamiętajcie – ciężko osiągnąć sukces bez właściwej osoby u boku. Jeżeli nie będziecie mieć realnego wsparcia w partnerze, ciężko Wam będzie pogodzić wiele życiowych ról. Dlatego zawsze powtarzam – wybierajcie właściwe osoby na swoich życiowych partnerów. Takie, na których będziecie mogły naprawdę polegać, którzy będą Was wspierać i ciągnąć w górę.
Jaka jest Twoja filozofia dotycząca współpracy z innymi przedsiębiorcami, a może masz jakieś konkretne doświadczenia, które chciałabyś podzielić się z innymi?
Traktuję innych przedsiębiorców jako partnerów biznesowych, a nie potencjalną konkurencję. Otaczam się ludźmi, których szanuję za wiedzę i umiejętności, z których usług sama mogę skorzystać oraz których usługi bez wahania mogę polecać innym osobom.

Jakie są Twoje największe wyzwania jako kobieta prowadząca własną firmę, i jak sobie z nimi radzisz?
Największym wyzwaniem jest godzenie życia rodzinnego, zawodowego i aplikacji radcowskiej. I tutaj z czystym sumieniem mogę przyznać, że nie byłoby to możliwe bez wsparcia mojego męża. Gdyby nie on, nie mogłabym realizować się na tylu płaszczyznach w tym samym czasie.
W jaki sposób Twoje wartości osobiste wpływają na podejmowane decyzje biznesowe?
Największym wyzwaniem jest godzenie życia rodzinnego, zawodowego i aplikacji radcowskiej. I tutaj z czystym sumieniem mogę przyznać, że nie byłoby to możliwe bez wsparcia mojego męża. Gdyby nie on, nie mogłabym realizować się na tylu płaszczyznach w tym samym czasie.
W jaki sposób radzisz sobie z presją i stresem związanym z prowadzeniem własnej firmy?
Największym wyzwaniem jest godzenie życia rodzinnego, zawodowego i aplikacji radcowskiej. I tutaj z czystym sumieniem mogę przyznać, że nie byłoby to możliwe bez wsparcia mojego męża. Gdyby nie on, nie mogłabym realizować się na tylu płaszczyznach w tym samym czasie.
W jaki sposób dbasz o swój rozwój osobisty? Czy jesteś zwolenniczką jakichś konkretnych praktyk czy metod?
Staram się nieustannie podnosić poziom swojej wiedzy, zdobywać umiejętności w nowych obszarach. Biorę udział w różnych kursach, szkoleniach, bo uważam, że na naukę nowych umiejętności nigdy nie jest za późno i tak naprawdę nie wiemy, co kiedyś w przyszłości nam się przyda. A więcej umiejętności to większa konkurencyjność na rynku pracy.
Dlaczego zdecydowałaś się edukować w internecie na tak kontrowersyjne tematy, jak szczepienia czy ochrona prywatności dzieci?
Pewnie sporo osób uważa, że zrobiłam to dla zasięgów, bo jak powszechnie wiadomo – kontrowersyjne tematy są klikalne. Prawda jest jednak zupełnie inna. W momencie kiedy zostałam mamą, bardziej zaczęłam przejmować się losem dzieci – nie tylko własnych, ale generalnie wszystkich. Uważam (chociaż może naiwnie), że pewne decyzje rodziców nie wynikają z ich złej woli, ale z braku wiedzy. I z tym brakiem wiedzy chcę w miarę swoich możliwości walczyć.
Rozmówczyni wywiadu: Patrycja Pieszczek-Bober
Prawniczka, absolwentka prawa oraz studiów podyplomowych z zakresu prawa medycznego i bioetyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Obecnie aplikantka radcowska. Ekspertka w zakresie prawa medycznego. Od 2020 roku na instagramie dzieli się wiedzą z zakresu prawa medycznego oraz prawa farmaceutycznego, a w ostatnich 2 latach zajmuje się edukacją również z zakresu ochrony prywatności dzieci w internecie.


