- 2026-02-23
- 0
- 6 minuty czytania
Więcej czasu, mniej chaosu – praca z zajęciownikiem muzycznym
Od 12 lat jestem nauczycielką umuzykalniania dzieci i niemowląt. Pracowałam w szkole, domach kultury, przedszkolach, żłobkach, klubikach dla dzieci i bawialniach. Od początku moje zajęcia były różnorodne – dostosowane do możliwości rozwojowych i muzycznych dzieci, z którymi pracowałam. Miałam dużo grup, więc potrzebowałam miejsca, w którym notowałabym swoje działania.
Mój tata mawiał zawsze: „głowa nie śmietnik” i sam prowadził małe kalendarzyki z zapiskami swoich nauczycielskich działań. Kiedy w 2024 roku zostałam instruktorem zajęć gordonowskich (zajęcia dla maluszków od 3 miesiąca życia) moja oferta się poszerzyła. Potrzebowałam kilku notesów, by móc archiwizować swoje zajęcia. To było dla mnie zbyt dużo. Skończyło się na tym, że czasami nie byłam w stanie odczytać, co zanotowałam albo nie notowałam nic i próbowałam przypomnieć sobie na ostatnią chwilę, co robiłam z dziećmi tydzień wcześniej.
OD POMYSŁU DO REALIZACJI
Mówi się, że potrzeba jest matką wynalazku. Tak było i w tym przypadku. Okazało się, że nikt, ale to nikt nie wymyślił jeszcze dedykowanego nauczycielom umuzykalniania notesu. Byłam przeszczęśliwa! Będę pierwsza! Wiedziałam, że będzie to produkt niszowy, kolekcjonerski, ale dla mnie niezbędny i porządkujący działania. Chciałam, by był on uniwersalny dla wszystkich typów zajęć muzycznych z dziećmi. Było to trudne, dlatego rozpoczęłam fazę zapytań. Napisałam do koleżanek po fachu, przygotowałam ankiety, skontaktowałam się z nauczycielkami, które były moimi mentorkami. Okazało się, że to, co dla jednych było ważne, innym zupełnie nie było potrzebne. Musiałam znaleźć złoty środek.
ZAJĘCIOWNIK MUZYCZNY
Postanowiłam stworzyć notes, który każdy będzie mógł dopasować do siebie. Taki, który każdy będzie mógł wypełniać po swojemu. Tak powstał Zajęciownik muzyczny – kreatywny notes dla nauczycieli umuzykalniania.
W środku znajdziesz dedykowane karty zajęć, na których można zaznaczać aktywności (piosenki, rytmiczanki, tańce, zabawy). Zawarty na nich system checkboxów, pozwala na usystematyzowanie swojej pracy oraz jej weryfikację. Jak? Rzeczą wiadomą jest to, że uczymy się przez powtarzanie. Aby nauczyć dzieci piosenki, warto wprowadzać ją na różne sposoby. Wymyślony przeze mnie system z ikonkami jasno pokazuje nauczycielowi, w jaki sposób zrealizował już dany materiał, a co warto jeszcze zrobić. Budzi kreatywność i pomaga zaoszczędzić czas przygotowań do zajęć. Na każdej Karcie zajęć znajduje się także miejsce na notatki – te muzyczne i te ogólne. Warto tam zapisać swoje pomysły albo przydatne materiały na zajęcia.
Zajęciownik muzyczny zawiera aż 102 Karty zajęć! Spokojnie wystarczy na co najmniej pół roku zajęć w kilku grupach. Na końcu znajduje się także DODATEK – to miejsce inspiracji i małe ściągi z podstawowych zagadnień muzycznych (skale, klawiaturka) oraz zestaw chwytów na ukulele. Notes ma również drugie dno. Po zeskanowaniu QR-codów przenosi Cię do podstrony z rozszerzoną tabelą chwytów na ukulele oraz informacjami o tym instrumencie. Poza pianinem, ukulele jest najczęściej wybieranym instrumentem, z którego korzystają nauczyciele. Z uwagi na swoje gabaryty i łatwość nauki gry na nim często towarzyszy im na zajęciach. To mój ukłon w stronę tych osób, które chcą muzykować z dziećmi na żywo.
NA KONIEC WYKONANIE…
Wiesz, co najbardziej irytuje nauczycieli grających na instrumencie? Zamykające się strony! Przy tworzeniu Zajęciownika muzycznego postawiłam na grubsze kartki i notes na ringach. Mazak nie przebije, a notatnik sam się nie zamknie. To ważne, kiedy uwaga zwrócona jest na pracę z dziećmi a notes ma być jedynie dyskretnym wsparciem. Kasia, która prowadzi zajęcia dla dzieci na Śląsku napisała mi, że: „nie zajmuje dużo miejsca i jest lekki, więc łatwo brać go ze sobą. Ma trwałe strony. Zajęciownik to świetne miejsca do zapisania tych TOP zajęć, jest jak taki muzyczny pamiętnik”. Taka opinia jest dla mnie największym wyróżnieniem. Cieszę się, że nauczyciele docenili także stronę techniczną notesu.
OPINIE
Bardzo bałam się opinii o Zajęciowniku. Nie dlatego, że uważam go za kiepski pomysł, ale dlatego, że jest to pierwszy taki notes. To połączenia marzenia z użytecznością. To produkt, który jest piękny (dzięki graficznemu wsparciu Karoliny Studziennej „Wizualnie inaczej” – z paczki Girlbosskie), a jednocześnie wprowadza porządek na zajęciach i oszczędza czas. Jedna z wieloletnich instruktorek zajęć dla dzieci w Warszawie – Basia – napisała mi: „Asia! On jest bardzo dobry! Pomaga uporządkować notatki zbierane miesiącami na karteczkach. Mogę w łatwy sposób sprawdzić co i kiedy przerabiałam z dziećmi”. Kiedy to przeczytałam, chciałam krzyknąć: o to właśnie chodziło!
Najlepsze pomysły rodzą się z potrzeby i doświadczenia. Jestem pewna, że Zajęciownik muzyczny może uratować niejedne zajęcia muzyczne. Wypełnianie go to najlepsza inwestycja na przyszłość. Raz zaplanowane zajęcia można powtarzać w kolejnym roku. Pomysły i realizacje są w jednym miejscu.
Jeśli jesteś nauczycielką zajęć umuzykalniających polecam Ci ten produkt. Notowanie nie musi być przykrym obowiązkiem. To czas, który poświęcony raz, procentuje w przyszłości. To gotowce, które tworzysz sama dla siebie. Jeśli masz dość chaosu i chcesz zaoszczędzić swój czas to spróbuj! Może Zajęciownik muzyczny stanie się Twoim ulubionym pamiętnikiem?


