• 2024-04-05
  • 104
  • 4 minut czytania

Teksty na stronie nie działają? Sprawdź czy robisz te 4 błędy!

Teksty na stronie nie działają? Sprawdź czy robisz te 4 błędy!

Inwestujesz swoje cenne godziny – często również kosztem życia prywatnego – w tworzenie kolejnych treści na stronę. Pracujesz w pocie czoła i… nic? Twoje teksty blogowe wciąż nie docierają do widowni szerszej niż Twoja rodzina i przyjaciele, a opisy na stronie głównej zdają się nie przekonywać klientów, bo telefon wciąż milczy? Teksty na stronie nie działają? Zrób ze mną krótki „rachunek sumienia” i sprawdź czy popełniasz błędy!

Jesteś „profesjonalna” i oferujesz usługi „wysokiej jakości”

Wiem, że na dzień dobry ten podpunkt może Cię zaboleć. Pomyślisz: „przecież rzeczywiście wykonuję dobrą robotę, więc o co Ci chodzi?!”. Wcale w to nie wątpię, ale powiedz to swoim klientom w inny sposób. Te określenia to pustosłowia, od których roi się na rozmaitych stronach internetowych. Okrągłe i nic niemówiące wyrażenia, które co najwyżej pokazują… że Twój biznes jest taki sam, jak wszystkich innych, reklamujących swoje usługi i produkty w ten sposób.

Pokaż klientom, czym objawia się ten profesjonalizm i wysoka jakość usług czy produktów. Przygotowujesz wyceny w maksymalnie 24 godziny? Twoi klienci mają możliwość bieżącego kontaktu za sprawą chatu w personalizowanej aplikacji? A może oferujesz dodatkową gwarancję, której nie ma Twoja konkurencja? Operuj konkretami i wskazuj konkretne elementy oraz czynniki budujące ten profesjonalizm i wysoką jakość. Pamiętaj o perspektywie klienta – jego nie interesują Twoje tytuły i medale, ale wartość, którą może od Ciebie otrzymać. Pokaż mu te korzyści.

Piszesz dla siebie

Temat, który Tobie (profesjonaliście w danej branży) wydaje się szalenie interesujący, niekoniecznie będzie interesował laika, który poszukuje konkretnych rozwiązań lub podstawowych informacji. Planując treści na swojego bloga, warto sprawdzać, co interesuje Twoją grupę docelową.

Jeśli działasz w social mediach, zapytaj o to swoich obserwujących. Skorzystaj z danych, jakie dają wszelakie grupy tematyczne. Sprawdź istniejące wątki w poszukiwaniu problemów, z jakimi borykają się Twoi potencjalni klienci. Znajdziesz w ten sposób nie tylko inspirację na treści, ale także produkty czy usługi, które te problemy będą rozwiązywać. Możesz również skorzystać z narzędzi, które pokazują popularne zapytania internautów i ułatwią Ci stworzenie listy tematów do poruszenia na blogu.

Zapominasz o optymalizacji tekstu

Nagłówki, śródtytuły, rozbijanie tekstu na akapity, stosowanie wyróżników– to ważne elementy budowania treści. Pamiętaj o tym, że o uwagę Twojego potencjalnego czytelnika każdego dnia walczą tysiące treści. Ściana tekstu, której brakuje struktury, od razu odstrasza. Użytkownik prawdopodobnie szybko wyjdzie z Twojej witryny i będzie szukał rozwiązania w miejscu, które „poda” mu je szybciej i w bardziej strawnej formie.

Optymalizacja jest ważna również dla robotów Google skanujących Twoją stronę internetową. Uwzględnij w treściach frazy kluczowe, czyli wyrażenia, które użytkownicy wpisują w wyszukiwarkę. Wylałaś kawę na kanapę? Prawdopodobnie zapytasz Google: „jak usunąć plamę z kawy”, wpiszesz „plama z kawy na kanapie” lub „plama po kawie jak usunąć”. Umieszczaj słowa-klucze, aby ułatwić znalezienie Twoich treści przez internautów.

Nie dotrzymujesz obietnicy

Na pewno znasz takie teksty: tytuł sugeruje, że z artykułu dowiesz się o tym, jaki jest najlepszy i niezawodny sposób na zaparcia. No cóż, szukasz takich treści nieprzypadkowo, więc oczekujesz, że znajdziesz tu swojego Świętego Graala i ulgę w cierpieniu. Jaka bywa rzeczywistość?

Po przebrnięciu przez budowę układu pokarmowego, mechanizm powstawania zaparć i listę schorzeń, w których przebiegu zdarza się ten problem, w końcu… nie dowiadujesz się niczego. Nie ma żadnych sposobów na zaparcia! W najlepszym przypadku znajdujesz zaproszenie do konsultacji z lekarzem czy dietetykiem. Nie wiem jak Ty, ale ja po trafieniu na takie treści zawsze mam poczucie zmarnowania cennych minut mojego życia. I absolutnie nie mam ochoty na żadną konsultację!

Uważnie dobieraj tytuły do swoich artykułów, aby na pewno dotrzymać obietnice, które dajesz w nich swojemu czytelnikowi. Jeśli Twój proces twórczy jest chaotyczny i zdarza Ci się zbaczać na manowce, zacznij określać tytuły na samym końcu. Wtedy wiesz już, co znalazło się w treści i wiesz również, że tytuł jest adekwatny do zawartości tekstu.

Przeczytaj także

Spełniła swoje marzenie – wywiad z Asią Krukowską – współautorką książki „Chcę WWWięcej”

Spełniła swoje marzenie – wywiad z Asią Krukowską – współautorką książki „Chcę WWWięcej”

Asia Krukowska w wywiadzie podkreśla, że zdrowie i elastyczność pracy były głównymi motywacjami do rozpoczęcia własnego…
Pasja, elastyczność, sukces – wywiad z Kasią Zubrzycką-Sarną – współautorką książki „Chcę WWWięcej”

Pasja, elastyczność, sukces – wywiad z Kasią Zubrzycką-Sarną – współautorką książki „Chcę WWWięcej”

W świecie biznesu online nie brakuje historii pełnych pasji, wyzwań i sukcesów. Jedną z tych inspirujących…

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *